
Kotlina Kłodzka ma w sobie to magiczne “coś”. Są tu góry wyglądające jak z dawnych pocztówek, uzdrowiska pamiętające czasy wielkich podróży i drogi prowadzące przez wsie, w których jakoś łatwo dojść do wniosku, że nie ma potrzeby się aż tak spieszyć.
To region idealny na włóczenie się bez planu. Rano Góry Stołowe, po południu czeskie piwo po drugiej stronie granicy, wieczorem ognisko i rozmowy przeciągające się do godzin nocnych. I właśnie takie miejsca zebraliśmy - domki schowane między wzgórzami, przy lasach, nad strumieniami i na końcach dróg, do których dociera się trochę wolniej, ale za to z dużo większą satysfakcją.
Jeśli więc marzy Wam się kilka dni z dala od wszystkiego, za to blisko natury, dobrego designu i świętego spokoju - dobrze trafiliście.

Są miejsca, które skutecznie utrudniają realizację planów. Bo jak ruszyć na singletracki, do jaskiń czy na szlaki, kiedy hamak właśnie idealnie się rozbujał, a balia z gorącą wodą paruje zachęcająco? W Nowym Waliszowie czeka siedlisko dla nawet 13 osób, czyli duży sudecki dom odremontowany z dbałością o szczegóły. Do tego hektar terenu, plac zabaw, piłkarzyki i tyle przestrzeni, że każdy znajdzie własny kawałek świętego spokoju. Chcecie sprawdzić?
'Bardzo fajne miejsce, zarówno do totalnego wyłączenia się i obcowania z naturą jak i na trochę aktywniejszy wypoczynek - możliwość wypadów w różne ciekawe miejsca turystyczne. Samo Siedlisko bardzo klimatyczne i dobrze wyposażone. Bardzo dobry kontakt z gospodarzami. Pozdrawiamy'.

W Górach Bystrzyckich, które wciąż pozostają jednym z najlepiej skrywanych sekretów Kotliny Kłodzkiej, stoi odnowiony sudecki dom dla sześciu osób. Przez działkę płynie strumyk, na tarasie czeka jacuzzi, a wieczory umila projektor i trzaskający kominek. Dni? To już kwestia wyboru między singletrackami, górskimi szlakami i nartami. A po drodze warto sprawdzić, czy racuchy z jagodami naprawdę są tu tak dobre, jak mówią.
'Miejsce spokojne ,szum strumyka bezcenny,pokoje czyste ,wyposażenie super.Bardzo miło spędzony czas.Polecam'.

Na wysokości 700 m n.p.m., tam gdzie odgłosy lasu to jedyne tło akustyczne, stoją trzy domki stworzone do błogiego odłączenia od świata. Każdy pomieści cztery osoby i ma dwie sypialnie – jedną na parterze, drugą na antresoli. Oprócz tego, że domki są absolutnie estetyczne, to także świetna baza wypadowa na Masyw Śnieżnika, rowerowe singletracki i zimowe biegówki. Po powrocie możecie zanurkować w balii z hydromasażem, a wszystkie psiaki są tu mile widziane (więc nie zapomnijcie zabrać swojego).
'Pobyt w domkach w Masywie Śnieżnika był absolutnie wyjątkowy. Miejsce ma niesamowity klimat, cisza, piękne widoki i bliskość natury pozwalają naprawdę odpocząć. Same domki są świetnie zaprojektowane, bardzo wygodne i dopracowane w każdym detalu. Dużym plusem jest przestronny teren wokół oraz bliskość tras spacerowych, co daje mnóstwo możliwości aktywnego wypoczynku. Na miejscu dostępna jest też bania, która świetnie dopełnia cały pobyt. Ogromne wrażenie robią również właściciele, przemili, pomocni i dbający o gości. To miejsce jest idealne zarówno na spokojny wyjazd, jak i pobyt z dziećmi, teren jest bezpieczny i bardzo przyjazny dla najmłodszych. Zdecydowanie polecam!'.

Najpierw jest wanna z widokiem na świerki. Potem sesja w hamaku rozwieszonym w prywatnym lesie. A dopiero później przypominacie sobie, że 30 metrów od domu przebiega szlak przez Góry Stołowe, ale być może tym razem skusicie się na plan “Nic nie muszę, leżę i pachnę”. I tak może już zostać do końca pobytu, bo w Studziennie stoją cztery designerskie domy stworzone do zwalniania tempa: z kominkiem i leżakami, które skutecznie leczą z odruchowego sprawdzania, czy są nowe powiadomienia. Śniadanie proponujemy urozmaicić miodem z leśnej pasieki, a obiad - kłodzkim pstrągiem. Z resztą - jeśli przyjdzie Wam ochota na niespieszną eksplorację okolicy, sami zobaczycie, co z lokalnych atrakcji przemawia do Waszych kubeczków smakowych.
'Bardzo przytulne miejsce, wspaniałe do odpoczynku blisko natury, domek czyściutki, zadbany, a na miejscu jest wszystko, co potrzebne :) bardzo dobry kontakt z właścicielką, bardzo dziękujemy za miły weekend'.

Chcielibyście, żeby czas płynął Wam inaczej? Powoli, blisko natury i bez pośpiechu? Te trzy chatki w Międzygórzu stoją tuż pod lasem, a Gospodarze mieszkają po sąsiedzku i chętnie pokażą Wam, gdzie rośnie czosnek niedźwiedzi, jak pachnie leśna herbata i którędy ruszyć na najlepsze szlaki. No i odczarują Wam postrzeganie upływu czasu. Możecie zamówić kosz pełen lokalnych smaków, a później ruszyć na rowerowe singletracki, w góry lub po prostu przed siebie - i spróbować odkryć historię jednego z najbardziej baśniowych miasteczek Kotliny Kłodzkiej.
'Świetne miejsce, żeby naprawdę zwolnić. Domek bardzo przytulny i dobrze przemyślany, a widok na Śnieżną Marię robi robotę. Siatka w środku to hit (zwłaszcza dla dzieci), nasz trzylatek był zachwycony. Duży plus za lokalizację: jest spokojnie, a jednocześnie to dobra baza wypadowa do Międzygórza i okolic. Szczególnie warto przejść się na zachód słońca na wzgórzu za domkami – coś pięknego! Maria była bardzo pomocna i doradziła nam, co zobaczyć w okolicy :) Ze względu na porę roku nie za bardzo udało nam się skorzystać z placu zabaw.'.

Kiedy droga do Starego Gierałtowa robi się coraz węższa, codzienne sprawy stają się proporcjonalnie mniej pilne. W drewnianym domu dla siedmiu osób można zadokować się całą rodziną, a dzieciaki szybko zapomną o tabletach. Nie dość, że wokół teren zachęca do eksploracji i zabaw bez elektroniki, to w razie niepogody są takie zabezpieczenia na nudę jak planszówki czy siatka na wysokości. Ale kto ma przebodźcowany system, ten wie, że dobra nuda nie jest zła. Okiem Slowhopa: rano polecamy wyskoczyć po świeży chleb od sąsiadki, później ruszyć na szlak, singletrack albo jedną z 85 kilometrów tras biegowych. Wieczorny plan rozrywek obejmuje zaś skok do balii. Też Wam się wydaje, że taki plan można uznać za wyjątkowo udany?
'Pobyt w domku z psami był bardzo udany. Domek czysty, dobrze wyposażony, a teren wokół idealny na spacery z czworonogami. Z pewnością wrócimy!'.

Najpierw w oczy wpadają góry za oknem. Potem las. A chwilę później orientujecie się, że od dobrych kilkunastu minut po prostu siedzicie i patrzycie przed siebie. Ten kameralny domek nad Kotliną Kłodzką ma talent do wyciszania. Po dniu na szlakach albo singletrackach czeka sauna, gorąca balia i bania do schłodzenia. A potem? No cóż, trochę trudno zdecydować, czy bardziej kusi rozgwieżdżone niebo, czy kolejna godzina błogiego nicnierobienia. Polecamy osobiście rozstrzygnąć ten dylemat.
'Pobyt był naprawdę powyżej wszelkich oczekiwań. Miejsce jest bardzo piękne, wszystko świetnie przemyślane i doskonale wyposażone – niczego nam nie brakowało. Lokalizacja jest znakomita, a sauna i balia działały bez zarzutu i bardzo umiliły cały pobyt. Zdecydowanie polecam.'.

Są miejsca, w których największą atrakcją okazuje się cisza. W Orłowcu czas płynie między szumem strumyka, świerkowym lasem i widokiem na konie przechodzące przez łąkę. W tym dużym domu zmieści się dziesięcioosobowa ekipa wraz z psami, a wspólne gotowanie szybko staje się częścią urlopowego rytuału. Potem już tylko plejada atrakcji: rower, górski szlak, biegówki, narty albo wyprawa tropem dolnośląskich zamków, uzdrowisk i dawnych kopalni. Macie już urlopowego faworyta?
'Miejsce idealne na oderwanie się od rzeczywistości i odpoczynek od codzienności. Dom jest naprawdę bardzo przytulny i jest w nim wszystko co niezbędne. Chętnie wrócę tu ponownie :)'.