7 miejsc do oglądania gwiazd

7 miejsc do oglądania gwiazd

Tu niebo widać najlepiej

Neony, latarnie uliczne, poświata z ekranów, w mieście trudno o rozgwieżdżone niebo. Wystarczy jednak kilkadziesiąt kilometrów w stronę łąk i lasów, poczekać na zmierzch i zgasić światło, żeby przekonać się, ile naprawdę kryje nocne niebo. Bez sztucznej poświaty widać nie kilkadziesiąt, a kilkaset miliardów gwiazd. Coraz więcej osób planuje wyjazdy nie wokół atrakcji czy plaży, ale wokół ciemnego nieba to właśnie astroturystyka. Nie potrzeba do tego specjalnego przygotowania ani drogiego sprzętu. Znamy dobre adresy do oglądania nocnego nieba.

Nocleg pod strzechą w sercu Bieszczad

Jadę w Bieszczady

Bieszczady kryją jeden z dwóch polskich rezerwatów ciemnego nieba — nocą widać tu nawet trzy razy więcej gwiazd niż w Warszawie. Zanim zamelduje się w swoim noclegu, warto zajrzeć na pokaz Gwiezdnych Bieszczad: nauka obsługi teleskopu, wędrówka po gwiazdozbiorach i oglądanie księżycowych kraterów. Gdy terminy pokazów nie pasują do planów, wystarczy zostać na miejscu. W Wetlinie, skąd wyrusza najwięcej szlaków, stoi dom w całości pokryty strzechą, z dużymi oknami i leżakami przed wejściem. Gospodarze — para z Bieszczad i Trójmiasta — pewnego dnia zamienili dotychczasowe życie na góry i razem z lokalnymi artystami stworzyli tu trzy butikowe apartamenty o autorskim wystroju.

Dom na Suwałkach z widokiem na niebo i jezioro

Klikam i rezerwuję

To miejsce stworzone do robienia dokładnie niczego. Jedenastometrowe okno zamiast telewizora, a za nim jezioro Pobondzie, poranna mgła i czasem łoś przechadzający się w okolicy. Gospodarz Piotr zna Suwalszczyznę jak własną kieszeń i chętnie dzieli się autorskim przewodnikiem, podpowie trasę rowerową, najlepszy spływ kajakowy i adres na prawdziwego sękacza. Do patrzenia w gwiazdy nie trzeba się jednak stąd ruszać, hamak na tarasie albo łóżko sprawdzą się równie dobrze.

Pensjonat w Izerach z zapachem świeżych drożdżówek

Jadę tam!

Po drugiej stronie kraju, w izerskiej wsi, Jędrek zamienił życie w drodze na coś bardziej osiadłego. Ponad stuletni dom pełen jest pamiątek z dawnych podróży i oryginalnych detali, a sześć pokoi dla gości łączy rustykalny klimat z pełnym komfortem. Tuż obok od 2009 roku działa Izerski Park Ciemnego Nieba - pierwszy taki park w Europie. Idealne miejsce na wieczorny spacer z jeszcze ciepłymi drożdżówkami w plecaku.

Domek zawieszony nad strumieniem w Beskidzie Niskim

Rezerwuje

Ten dom dosłownie wisi nad Małastówką. Przez okno w podłodze widać płynącą wodę, a przez przeszkloną ścianę - korony bukowego lasu. To adres dla tych, którzy szukają czegoś naprawdę nietypowego, łącznie z poranną kawą pitą w koronach drzew. Beskid Niski nie ma jeszcze formalnego statusu rezerwatu ciemnego nieba, ale widoczność Drogi Mlecznej niczym nie ustępuje tu Bieszczadom. To raczej kwestia czasu, zanim będzie to oficjalne.

Pasterska chata z widokiem na Romankę

Rezerwuję chatkę

Beskid Żywiecki jako pierwsza miejscowość w Polsce (i dziesiąta w Europie!) zdobył tytuł International Dark-Sky Community - zasługa lokalnej umowy z lat 90., na mocy której nocą gasi się część wiejskiego oświetlenia. Efekt? Co roku ściągają tu astroturyści na Festiwal Ciemnego Nieba i pokazy w lokalnym obserwatorium. W pobliżu Sopotni Wielkiej, na leśnej polanie, stoi pasterski domek Jana, pasjonata, który od lat ratuje drewniane chatki i dba o zachowanie beskidzkiej kultury. Jego stado 500 owiec codziennie dostarcza gościom świeże oscypki i bundz. Najlepszy punkt na obserwację nieba? Taras z widokiem na Romankę i Rysiankę oraz zmieniające się z porami roku gwiazdozbiory.

Domek w Wielkopolsce

Chcę tam oglądać gwiazdy

Nad Puszczą Notecką ciemne niebo to zasługa jednego z mieszkańców gminy Sieraków, który zainicjował zmianę oświetlenia ulicznego i doprowadził do powstania publicznego obserwatorium w Chalinie - dziś część gminy nosi tytuł Ostoi Ciemnego Nieba.Dwadzieścia kilometrów dalej Kasia i Wiesiek prowadzą trzy domki na dziewięciu hektarach lasu, rozstawione tak, by żaden gość nie zaglądał sąsiadowi w okna. Do wyboru zostaje tylko pytanie: gwiazdy oglądać z łóżka, sauny, balii czy z wanny?

Poniemiecki dom na Pojezierzu Drawskim

Klikam i rezerwuję

Pojezierze Drawskie to najciemniejszy zakątek północno-zachodniej Polski. W liczącym niespełna dziesięciu mieszkańców Węglinie Kamila przez trzy lata własnoręcznie odnawiała stary, poniemiecki dom. Dziś są tu dwie sypialnie, rzutnik na filmowe wieczory i kotka Beata czuwająca nad całością. Do kąpieli w gwiazdach polecamy duży ogród, a do kąpieli w wodzie — jedno z ponad 200 jezior w promieniu kilku kilometrów.

Autorka: Zofia Dymek
Opublikowano:
11.09.2026