10 niesamowitych agroturystyk dla dzieci

10 niesamowitych agroturystyk dla dzieci

tam można wydoić krowę i pobawić się z małymi alpakami

Mamy takie agroturystyki, że człowiek nawet nie wie jak to się stało, że w jego łóżku jest kot, a dziecko nie chce zjeść kolacji, bo siódmą godzinę głaszcze alpakę, a potem jeszcze idzie dać jeść świniom i pozdrowić ulubioną kozę. Nowy adidas ląduje w sikach krowy, a noc można przespać na sianie. Wiocha, drodzy Państwo, najlepsze wakacje na świecie dla dzieci, które lubią zwierzęta. Wiocha – stawia do pionu i przypomina, skąd bierze się jedzenie. Wiocha – w trochę ładniejszej odsłonie, ale nadal prawdziwa. Dziś na Slowhopie wiejskie adresy, które warto zanotować, jeśli ma się dzieci.

Zwierzęca zagroda dla najmłodszych pod Poznaniem

Rezerwuję nad jeziorem

Cudne miejsce w Wielkopolsce, tuż pod lasem. W roli gospodyni kobieta, która od zawsze chciała prowadzić agro przyjazne dzieciom i specjalnie się w tym kierunku kształciła. Efekt jest taki, że zasobne w potomstwo okolice Poznania walą do Chaty Miłkowskiej prawie że na hurra. Pełno tu zadowolonych z życia zwierzaków, pyszna kuchnia, zielone okolice i jezioro w pobliżu. Zdaniem Slowhopa: To raj dla małych wielbicieli zwierząt - w zagrodzie mieszkają króliki, kozy, kaczki, owce, psy i konie. Można karmić, głaskać, jeździć na koniu, a kozy zabierać na spacer.

„Wspaniałe rodzinne miejsce, przepyszne dania, którym oprzeć się nie można. Pokoje bardzo dobrze urządzone i wyposażone – czuję się jakby było się w domu. Salon z kominkiem i mnóstwem zabawek, książeczek dla dzieci. Teren wokół bajka! Zwierzątka bardzo zadbane, a okolica cicha i spokojna. Gospodarze cudowni i dogadzający na każdym kroku.”

Plac zabaw, bawialnia i warsztaty robienia oscypków

Jadę z dziećmi!

Nasza Zosia mówi tak: . Czy trzeba dodawać więcej? „Dom na Łąkach to wspaniałe miejsce. Świetnie urządzone, klimatyczne, z pięknymi widokami. Jedzenie i opieka gospodarzy na medal. Idealna lokalizacja do odcięcia się od świata. Moje dzieci miały do dyspozycji plac zabaw, bawialnię, masę przestrzeni, tak im się podobało, że nie chciały wyjeżdżać". Zdaniem Slowhopa: Dzieci do 2 r.ż. urlopują w Domu na Łąkach bezpłatnie, a starsze do 6 r.ż. płacą 50% ceny. W cenie pobytu są śniadania i obiadokolacje . Latem i zimą w Domu na Łąkach i bliskich okolicach odbywają się warsztaty dla dzieci i dorosłych. Można nauczyć się robić oscypki, latawce, naturalne kosmetyki albo poznać tajemniczy świat nietoperzy.‍

„Trudno opisać w kilku zdaniach miejsce, które znam od 18 lat. W Domu na Łąkach spędzałam za dzieciaka każde wakacje – Andrzej uczył mnie szacunku do gór, a Agnieszka pokazywała, że na śniadanie można jeść coś więcej niż tylko płatki z mlekiem. Zasięgu nie było (pojawił się częściowo dopiero w zeszłym roku), więc po przyjeździe świat zewnętrzny przestawał istnieć. Przez te wszystkie lata niektóre rzeczy się zmieniły: pojawiły się m.in. nowe pokoje, piękna jadalnia w Domu przy Źródle oraz warzywniak z najlepszymi pomidorami. Ale kiedy pani Bronia kładzie na stole francuskie tosty z serem albo pampuchy z sosem jeżynowym, to walczę z pokusą, żeby – tak jak kiedyś – nie schować ich na zapas do kieszeni”

Domowe jedzenie z babcinych przepisów i dmuchany basen

Jadę nad jezioro!

Jeśli chodzi o Kosowisko to wystarczy zerknąć na zdjęcia z udziałem dzieci i wiadomo o co chodzi. Tu mają swobodę eksplorowania ogrodu i hektarów łąk oraz artystycznej ekspresji pod tytułem: “mamo namalowałam zebrę na kamieniu”. Z rzeczy wartych odnotowania wymieniamy po kolei: posiłki w cenie, gotowane domowo, z babcinych przepisów, dalej: rowery do wypożyczenia i trasy rowerowe nie do zliczenia oraz jezioro i wiejska plaża, do której idzie się jakieś 20 minut szutrową drogą. Jest SUP, więc można takiego większego latorośla posadzić ze sobą i razem podglądać morskie życie z poziomu tafli wody. W sezonie w Kosowisku działa plac zabaw, bawialnia i dmuchany basen. Zdaniem Slowhopa: Oprócz śniadań i obiadokolacji w Kosowisku można dodatkowo zamówić rodzinny koszyk lunchowy, a to wspaniale sprzyja wspólnym piknikom na zielonej łączce. Szanujemy taką opcję.

200 owiec i biblioteczka dla dzieci w Karkonoszach

Rezerwuję z pupilem

Wieś Kłopotnica i jedyny kłopot jaki z nią mamy, to że nie chce się wyjeżdżać. Gospodarze dwoją się i troją, żeby wszyscy wyjechali zadowoleni. Są niesamowite wnętrza, doskonała kuchnia, a co dla nas szczególnie istotne w kontekście tego zestawienia - mnóstwo zwierząt hodowlanych: 200 owiec, 12 kóz, a oprócz tego psy i koty oraz złote rybki. Zdaniem Slowhopa: Jedna z najlepszych biblioteczek, jaką widzieliśmy na Slowhopie i świetny kącik malucha.

„Piękne miejsce, cudowna atmosfera, pyszne jedzenie. Dom skrywa przestronne pokoje o standardzie hotelowym, kącik gier, bibliotekę, kino domowe, kącik dla dzieci. Mnóstwo atrakcji: od wycieczek quadami, przez relaks w SPA, które położone jest w drewnianym domu nad jeziorem. W kilka dni nie sposób nacieszyć się urokiem tego miejsca, detalami, jedzeniem, trunkami i fanastycznymi opowieściami ludzi, którzy są jego autorami.”

Pruskie owce i warsztaty ekologiczne dla dzieci

Jadę z dziećmi!

O tym jak smacznie jest w Cichych Wodach pisaliśmy już tu. Jest tam opisana niezwykła historia pruskich owiec, które gospodarze z powrotem sprowadzili na te tereny. Ale oprócz owczej wełny mają w Cichych Wodach dobry klimat dla dzieci. Właściciele to para ekologów, a tygodniowy pobyt w gospodarstwie zastępuje semestr przyrody w szkole podstawowej. Zdaniem Slowhopa: Weźcie udział w warsztatach organizowanych przez gospodarzy. Do wyboru, do koloru: od kiszenia kapusty po filcowanie wełny.

„A dlaczego mielimy mąkę? A co owce jedzą? A zobaczymy kaczuszki? Gdzie są kalosze? Zrobimy błotko? A co to za kwiatki? A ten czarny baran lubi pomidory? Na takie pytania odpowiada się z radością. Będziemy wracać i ładować akumulatory.”

Farma 140 kóz z degustacją domowych serów

Jadę nad jezioro!

Wiedzieliśmy od dawna, że kontakt z kozami daje niezwykłą przyjemność i działa kojąco na duszę. Tutejsi gospodarze też wiedzą to doskonale, dlatego nieopodal Morąga, na granicy Warmii, Powiśla i Żuław, na 92 ha stworzyli oazę przyjemności złożoną ze 140 kóz, klaczy, trzech psów, kota, gęsi i kurek. Ich gospodarstwo opiera się bardziej na dogadzaniu zwierzętom, które potem odwdzięczają się twarożkiem oberlandzkim znanym w całej okolicy, ale mają też dwa pokoje dla gości spragnionych bliskości natury, zdrowego jedzenia i zwierząt, wiadomo. Gospodyni chętnie oprowadzi dzieciaki po gospodarstwie, wprowadzi w tajniki wytwarzania serów i zaserwuje degustację. Ale nie na serach Złotna się kończy - warto skoczyć nad pobliskie jezioro Narie, pomoczyć kija w tutejszym stawie, wybrać się na rowerową przejażdżkę, a wieczorem, w bujanym fotelu, z książką z tamtejszej biblioteczki, spoglądając to na zachód to na kozy, przygryzać świeży chleb z ricottą na tarasie. „Wspaniałe miejsce :) Przyjechaliśmy na trochę przedłużony weekend i niesamowicie wypoczęliśmy. Bardzo gościnne miejsce, jedzenie pyszne (te sery!), pokój wygodny i czysty, piękne okolice. Kozami był zachwycony nawet mąż, który do zwierząt podchodzi zwykle z dużym dystansem ;) Już myślimy kiedy wracać!". Zdaniem Slowhopa: Dwa pokoje dla łącznie 6 osób, więc spoko dla większej rodziny albo grupki przyjaciół, (śniadania są w cenie noclegu). Przyjeżdżając z małymi dziećmi miejscie na uwadze, że na terenie gospodarstwa są dwa stawy. Tutaj nie jedziemy ze zwierzakami - tych na miejscu wystarczy dla wszystkich.

Nauka jazdy konnej u podnóża Gór Kaczawskich

Chcę to dla całej rodziny

Świetne miejsce dla miłośników koni, bo to właśnie dla nich Agrohippika powstała. Jeśli Wasze dzieci już jeżdżą - tu udoskonalą technikę. Jeśli przeszło Wam przez głowę, że warto by było, żeby potrafiły kłusować - tu mogą zacząć. A w bonusie koty i psy, czyli tradycyjni mieszkańcy stajni. Zdaniem Slowhopa: Konie i okolica robią tu robotę, a jest też stawik, miejsce na ognisko pod lasem i strumyk oraz otoczenie prawdziwej wsi. Kondratów to świetna baza wypadowa w Góry Kaczawskie - blisko są szlaki i Edukacyjna Zagroda Sudecka z mnóstwem fajnych warsztatów dla dzieci.

„Zaczynając od pięknej lokalizacji - dom otoczony jest lasami rezerwatu Chełmy, a sama wieś Kondratów leży w małej kotlince. Co ważne jest bardzo cicho i spokojnie, bo droga wiodąca przez wieś nie jest przelotowa. Wokół wzgórza, pagórki idealne do spacerów z mniejszymi maluchami (nawet w wózku). Dom jest bardzo ładnie wyremontowany i bardzo dobrze wyposażony. Dostępne są wszystkie potrzebne udogodnienia dla dzieci (łóżeczka, wanienka, podest, plac zabaw, lodówka i mikrofalówka na piętrze). Posiłki są przepyszne - kuchnia polska w najlepszym wydaniu. Dodatkowo właściciele nie mieli problemów z dopasowaniem posiłków do diety naszej córki.”

Osiołek na spacer i lot awionetką nad Warmią

Chcę jezioro dla siebie

Jeśli szukacie prywatnego raju nad jeziorem, w otoczeniu sztuki i dobrej architektury - to właśnie Siedlisko Blanki. Pisaliśmy o nich wiele razy, na przykład tutaj i wspomnimy pewnie jeszcze nie raz, bo Gospodyni to joginka, a gospodarz sportowiec i lubią kulinaria. W tym zestawieniu zasługują na wzmiankę z bardzo szczególnego powodu. Otóż mieszka tu jedyny osiołek na świecie, który lubi być wyprowadzany na spacer. A także koza. Dzieciom to wystarcza. Zdaniem Slowhopa: Do dyspozycji gości przestronne apartamenty z aneksami kuchennymi. Na miejscu można wypożyczyć rower, popływać łódką oraz... zobaczyć Warmię z lotu ptaka, a dokładniej - z awionetki.

„Genialne miejsce, niczym nieustępujące świetnym agroturystykom w Toskanii. Przepiękne wnętrze, dopracowane w każdym szczególe, malownicze widoki, cisza, spokój.”

Proste gospodarstwo z domowym ciastem i zwierzętami

Chcę to miejsce dla psa

U Moniki i Maćka nic nie jest na siłę. Nie ma żadnych animacji, dmuchanego zamku i tresowanych małpek. Jest tylko zagroda na końcu drogi, domowe ciasto, kury, psy i koty. Jeśli szukacie prostego, autentycznego domu z fajnymi gospodarzami i pyszną kuchnią - to właśnie tu. Zdaniem Slowhopa: Dla osób, które lubią intymność - w Agrozagadce jest odrębne wejście do apartamentu, łazienki i aneks kuchenny.

„To miejsce jest najlepsze na świecie! Dla ludzi wrażliwych na piękno i uroki natury to miejsce będzie rajem na ziemi. Piękne, rustykalne wnętrza, ogród pełen kwiatów i ziół, cudna okolica, a na śniadanie chleb prosto z pieca wypiekany przez Gospodarza. Tu można nie tylko odpocząć, ale poczuć się jak w domu... Poleżeć beztrosko na hamaku, spróbować domowych przysmaków (oj warto było...), godzinami spacerować po łąkach, lub popływać w okolicznych jeziorach.”

Dom na końcu świata z farmą danieli

Rezerwuję leśny klimat

Miła Dolina nie jest wprawdzie typową agroturystyką, ale ilość zwierząt i rozległość terenu sprawia, że można się tu poczuć jak w ogrodach doktora Dolittle. Tutaj możecie wynająć dom wakacyjny (bez gospodarzy w domu), ale cieszyć się wiejsko-sielskim klimatem gospodarstwa na końcu świata. Okolica jest przepiękna, a na miejscu jest farma danieli, kilka stawów rybnych, a pod dom podchodzą leśne zwierzęta. Zdaniem Slowhopa: Jeśli szukacie natury, prywatności i chwili oddechu - to właśnie tu.

„Jedno z najbardziej uroczych miejsc w Polsce. Moja strefa upragnionej ciszy i komfortu. I ta nieziemska przyroda dookoła...”
Opublikowano:
11.09.2026