10 slowhopowych miejsc dla miłośników saun, bani i masaży

10 slowhopowych miejsc dla miłośników saun, bani i masaży

jedziemy tam, gdzie się o nas zatroszczą

Robimy te zestawienia na żądanie. A jakoś teraz pojawiło się żądanie, żeby wyjechać gdzieś jesiennie na tzw. retreat. Ogrzać się, potroszczyć o ciało, zrelaksować przed zimą. Takie macie oczekiwania na jesień i my je ochoczo spisaliśmy w formie kilku miejsc, które moglibyście tej jesieni odwiedzić. Czyli slowhopping - wersja jesienna.

Wiejskie SPA w dawnym kurniku sprzed 1926 roku

Chcę jezioro dla siebie

Powiemy krótko: w Lern&rest mają SPA w kurniku. No poważnie. Kury mieszkały w nim od 1926 roku, teraz mają lepszą chatkę, a w miejscu ich dawnej rezydencji działa wiejskie SPA. I to takie prawilne, bo peelingi i mazidła przygotowywane są w oparciu o składniki zbierane sezonowo z pola i ogrodu. Przyjemności do wyboru do koloru, są masaże relaksacyjne, powięziowe i klasyczne. Możecie zamówić peeling w łaźni parowej, zanurzyć się w gorącej beczce pod świerkiem, okładać witkami brzozowymi w ruskiej bani, a nawet poprosić o śniadanko do kurnika (w soboty) i spędzić tam cały boży dzień. To jeszcze dwa słowa o okolicy. Jesteśmy na Warmii, więc w odległości niewielkiego spaceru jest jezioro, a nawet dwa. Za to zasięg niekoniecznie. Jeśli jakimś cudem lenistwo zacznie wychodzić Wam uszami, poproście o podstawienie canoe nad wodę. Powiosłujecie trochę to przestaniecie narzekać na nicnierobienie. . Zdaniem Slowhopa: Możecie skorzystać z apartamentów w starej-nowej oborze albo wynająć jeden z dwóch domków stojących w pobliżu (każdy dla max 4 osób). Ważne: tutaj jest opcja jedzonka full wypas (dodatkowo płatne). Polecamy szczególnie na przełomie lipca i sierpnia, kiedy kwitną pola lawendy.

„Miejsce przepiękne - można totalnie wyłączyć się od świata spędzając czas na wpatrywaniu się w pobliską zieleń, lub relaksując się na tarasie (leżaczki) lub klimatycznie urządzonym wnętrzu. Gospodarz otwarty i pomocny - nie było najmniejszego kłopotu ze wszystkim o co zapytaliśmy. Śniadania to absolutna petarda (ukłony dla Pani Joli)! Śmiało można wybrać się z rowerami, bo jest gdzie nimi jeździć i gdzie je zaparkować na noc. Raz jeszcze dziękujemy za super pobyt! Szkoda tylko, że to tak daleko od naszego domu ;-)”

Cyfrowy detoks, zioła i chleb świętej Hildegardy

Rezerwuję relaks

Tu chodzi o prawdziwe slow: zioła, kwiaty i dobre jedzenie. Więc tak, jest SPA w Pieninach, ale możliwe, że inne, niż to sobie wyobrażacie. Gospodarze dobrze rozumieją koncept cyfrowego detoksu, więc jeśli tylko wyrazicie taką potrzebę, ochoczo zamkną Waszą elektronikę i nie wiemy czy zareagują na błagania, żeby oddać:) Jeśli chodzi o przyjemności ciała, to mają tu dla Gości: zabiegi na bazie organicznych, ręcznie robionych mazideł i olei z ziół i kwiatów, masaże, saunowanie i świeży chleb z mąki św. Hildegardy. A wiadomo, że wystarczy dobry chleb, żeby się poczuć jak w SPA. Zdaniem Slowhopa: Koszyki śniadaniowe, świerkowe chaty pachnące drzewem, 10 minut od stacji narciarskiej, podobnie do Zalewu Czorsztyńskiego. Można z psem!

„Domki bardzo ładne, dobrze wyposażone. Trzy placyki zabaw i obecność zwierząt nie pozwolą dzieciom na nudę. Właściciele przemili, zostaliśmy powitani smacznym, domowym i zdrowym ciastem :) z Panią Elą można pobiegać i poznać okoliczne trasy z widokiem na Tatry :) w biblioteczce każdy znajdzie coś dla siebie. serdecznie polecam. I już wiem, że tam wrócę ...”

Bania z widokiem na góry i prawdziwe góralskie sery

Chcę to dla całej rodziny

Górski Azyl od jakiegoś czasu występuje w dwóch odsłonach, czyli domu Buczynowego oraz Jaworowego. Oba tak samo ładne. Patrząc na popularność jaką się cieszy ten widok z bani na góry, z kieliszkiem wina w ręku, mamy nadzieję, że Gospodarze wkrótce przedstawią nam kolejne dziecko z rodziny Azylu. O czym powinniśmy powiedzieć? Chyba o Gospodarzach właśnie, którzy są świetnymi ludźmi i cieszymy się, że mogliśmy ich poznać. O tym, że jeśli poprosicie, zorganizują Wam góralskie sery, ale takie prawdziwe, bez ściemy. O tym, że poranną kawę można pić z bolesławca. O tym, że jak się już położy dzieci, to całą noc można się podgrzewać w wannie z widokiem. Zdaniem Slowhopa: Buczynowy i Jaworowy dom, bardzo przyzwoicie oddalone od siebie. Oba z banią i widokiem. Ten pierwszy dla 6 osób, ten drugi dla 8. Tu też z grzecznymi pieskami.

„Od jakiegoś czasu odwiedzam przyjemne miejsca testując co sprawia mi największą przyjemność. Po pobycie w 4 rożnych miejscach to właśnie tutaj czułam się najlepiej- Pani Ania przywitała nas z uśmiechem i bardzo miłą rozmową. Szczerze odpowiadała na namolnie zadawane jej pytania dotyczące biznesu i zaoferowała pomoc w razie potrzeby. Poleciła restaurację, wytłumaczyła jak najlepiej "bawić się" balią, poczęstowała wypiekami od Koła Gospodyń ze wsi. Domki czyściutkie, zapewniające spokój i piękne widoki. To co mnie zaskoczyło to ich wielkość i przestronność! Są bardzo duże! Kuchnia nowoczesna i zastawa z Bolesławca, cudownie! Polecam serdecznie miejsce, tutaj chce się odpoczywać!”

Ziołowe kąpiele i sauna fińska nad rzeką

Chcę tę saunę!

A jak ktoś nas pyta o blisko Warszawy i spokój, to Dom pod Wierzbami jest w TOP 3, które polecamy. To miejsce tylko dla dorosłych, w odróżnieniu od opisywanych wcześniej miejsc, gdzie jest sporo dla dzieciaków. Tu przyjedźcie po kompletny reset systemu. Cisza, spokój, jedzenie. Wszystko nad rzeką, można sobie dodatkowo posłuchać jak brzmi natura od strony wody. Ale gdyby mało było komuś resetu, to my jeszcze zalecimy kąpiele ziołowe z widokiem na rozlewisko i absolutnie czadową saunę fińską. Zdaniem Slowhopa: Prawdziwa agroturystyka z piękną twarzą. Czyli jeśli jesteście spragnieni warunków hotelowych, gdzie truje się całą okolicę, żeby dogodzić Gościom - poszukajcie swojego noclegu gdzie indziej. Tu robią co mogą, ale w zgodzie z naturą i sobą. Tu bez dzieci, bez psów, ale za to można z kotami.

„Fantastyczne miejsce z duszą. Cudowne Panie, które nie tylko przygotowują przepyszne posiłki, ale też zarażają pozytywną energią. Idealne na weekendowy relaks i odcięcie się od świata. Dodatkowy plus za magiczną kąpiel ziołową z widokiem na rzekę i pola.”

Balia z jacuzzi nad prywatną plażą i domowe wypieki

Jadę nad jezioro!

Pisaliśmy już o Siedlisku Rogówkowo w tym zestawieniu o najlepszych gorących beczkach na Slowhopie. Wystarczy, że zerkniecie na balię z jacuzzi na tarasie i już wiadomo, o co chodzi. Dom leży nad samiutkim brzegiem niewielkiego jeziora Rogówko, które otacza tylko kilka zabudowań (wszystkie należą do tych samych gospodarzy). Dom Drwala można wynająć w całości i zmieści się w nim do 8 przyjaciół. Dostęp do prywatnej plaży i jeziora w pakiecie. No i jeszcze bonus: gospodarze mają własną piekarnio - cukiernię i na życzenie dostarczą Wam tyle glutenu, że będziecie musieli potem naprawdę szybko machać kończynami, żeby utrzymać się na wodzie. . Zdaniem Slowhopa: Super miejscówka dla tych, którzy nie uznają urlopu bez wody. Domek na dwa tarasy, jeden z balią i jacuzzi, drugi do posiadówek. I ten drugi w razie niepogody można osłonić bocznymi roletami i odpalić grzanko. Fajnie?

„Mistrzostwo świata to doskonałe określenie Domu Drwala w Siedlisku Rogówko. Lokalizacja przecudowna, las, jezioro, cisza i spokój. Dom piękny, o wysokim standardzie, wyposażony we wszystko czego tylko potrzeba. Dostawa pysznych ciast, pieczywa i produktów lokalnych umożliwiała nam pełnię wypoczynku bez konieczności wypraw do sklepu. Pełen chillout :)”

Sauna, masaże i tai chi w willi na Podhalu

Jadę się rozgrzać!

To jest tak piękne miejsce, że zapiera dech. Przyzwyczajeni jesteśmy do designu na Podhalu, ale tu był świeży zachwyt. Niedźwiedzia to miejsce raczej dla dorosłych i odkąd powstała, pielgrzymują do niej grupy rozwojowe, joga campy i wszystkie możliwe detoksy. Musi być ku temu powód. Naszym zdaniem to jest zasługa Gospodarzy, klimatycznych wnętrz, jedzenia i samego Poronina. Dla hedonistów przygotowano tu saunę, masaże i zajęcia tai chi. Zdaniem Slowhopa: 10 pokoi w starej willi, miejsce dla dzieciaków od 12 roku życia i dorosłych. Tu ze względu na alergików jedziemy bez psów.

„Piękne i klimatyczne miejsce, detale w rzeczywistości jeszcze lepiej dopracowane niż widać to na zdjęciach. Właściciele to ludzie z pasją co czuje się w atmosferze Niedźwiedzia Residence. Pokoje tak piękne że trudno mi się było zdecydować który wybrać :) Śniadania pyszne, dostęp do zimnych i gorących napojów przez całą dobę co jest dla mnie na wielki plus.”

Basen, sauna i przeszklony taras bez zadęcia

Rezerwuję basen

Gdybyście kiedyś potrzebowali posłać do diabła wszelkie zmartwienia, wziąć tymczasowy rozwód z gotowaniem i jechać gdzieś, gdzie smutki topi się w basenie i karmi brzuch w najlepsze, to to jest ten adres. Weźcie kapcie z pomponem, bikini i dobry rozbieg, a jak się zrobi za chłodno na siedzenie w wodzie, to hop do sauny na rozgrzewkę. W wolnych chwilach możecie odmieniać lenistwo przez przypadki, siorbać bąbelki i opracowywać 5 sposobów na idealną opaleniznę. Bo kto Wam zabroni. Jeszcze rzut okiem na wnętrza. Tu Marian, jest, jakby luksusowo, ale bez zadęcia. Dom wypełniony jest sztuką, ma przeszkloną podłogę i taras, który nawet nas wprawił w osłupienie. Słowem- jest pięknie. . Zdaniem Slowhopa: Kasia i Andrzej ugoszczą Was po królewsku i podpowiedzą co robić w okolicy, gdybyście akurat potrzebowali ruchu. Koniecznie weźcie spanie z szamką, bo gotują pysznie i z lokalnych składników. Tutaj z dzieciakami powyżej 12. roku życia.

„Boże, jak tam fajnie! Cudowni gospodarze, dwa milusińskie psy i kot. Wnętrza robią ogromne wrażenie, wszystko przemyślane i z ciekawą historią w tle. Sauna po długim spacerze w malowniczej okolicy jest absolutnym wybawieniem i koniecznym punktem dnia. Jeśli chodzi o wyżywienie to grzechem jest nie brać obiadokolacji. To co Kasia z Andrzejem tworzą na talerzach jest przepyszne. Czy ktoś lubi wegańsko czy z mięsem, na pewno głodny nie wyjdzie. Poziom kulinarny naprawdę jak w niejednej restauracji a wszystko skomponowane z lokalnych produktów. Czas spędzony w willi Bizorendzie będzie pięknym wspomnieniem a wszystko zasługą Kasi i Andrzeja, którzy tak ciepło i przyjaźnie goszczą w swoim domu”

Kryty basen ze słoną wodą na odludziu

Jadę do basenu

Na pytanie o miejsce, gdzie nawet jesienna plucha nie jest istotna, często odpowiadamy tą nazwą. Przede wszystkim naprawdę niewiele slowhopowych miejsc ma basen. Coraz więcej, ale wciąż mało. Zwłaszcza kryty. Tu jest, są masaże i chętnie wysyłamy tu Gości poszukujących przyjemnych zabiegów. Basen jest wypełniony słoną wodą o temperaturze 30 stopni, a do dyspozycji Gości jest też sauna. Zdaniem Slowhopa: Dobre jedzenie, całkowite odludzie i możliwość skorzystania z pakietu SPA. Można zabrać niewielkie zwierzaki.

„Miejsce do którego będę chciała wracać, cisza, spokój ale dla spragnionych aktywnych wrażeń wiele możliwości. Chciałbym serdecznie podziękować Pani Sylwi, która dbała o nas przez cały pobyt. Za bolesne, ale jakże owocne sesje treningowe, a także rewelacyjne masaże i poczucie humoru. Bez Pani ten wypoczynek na pewno nie pozostałby w naszej pamięci ;) Samo miejsce, z licznymi zakątkami do odpoczynku, basen i sauna skradły nasze serca. Poranne, samotne pływanie w jeziorze, długie wycieczki rowerowe czy spacerowe z przepięknymi widokami będą lekarstwem na jesienną szarugę.”

Cała wieś z banią, basenem i placem zabaw

Rezerwuję basen

Zaborek ma w nazwie "pensjonat", ale tak naprawdę jest czymś w rodzaju całej wsi, wkomponowanej w 70 hektarów lasów i łąk, którą z uratowanych, podlaskich budynków stworzyli tu rodzice Kasi, właścicielki Zaborka. Dlatego kiedy czasem dzwonicie do Slowhopa, pytając o dom na wyłączność, ale żeby było wyżywienie i jakieś jeszcze atrakcje, to nasza odpowiedź przeważnie jest jedna: jedźcie do Zaborka. Podlaski Przełom Bugu, nieopodal Janowa Podlaskiego, a na miejscu cisza, spokój, świetna restauracja, prawdziwa bania, beczka z zimną wodą i na dodatek basen. Zdaniem Slowhopa: Bardzo dobre miejsce na spotkania grupowe (fajna przestrzeń sportowa), wyjazdy z dziećmi (świetny plac zabaw) i można wziąć ze sobą psa.

„Cisza, spokoj i przemili ludzie. Zarówno wlasciciele jak i obsluga bardzo elastyczni i pomocni. Osierodek jest przepiekny. Tutaj na zdjeciach nie widac, ale ma podgrzewany basen w rozmiarze sam raz dla dzieci. Na terenie sa zorganizowane gry (cos co my mieszczuchy znamy jako gry miejskie), ktore wciagaja cala rodzine. Wszedzie las i duzo przestrzeni. Jezeli mialabym sie czepiac do malych minusow, to warto wziac jednak troche drozy pokoj w wiekszym rozmiarze, bo te standardowe sa dosc male. Poza tym po 7 dniach dania z kuchni regionalnej moga meczyc, ale wtedy akurat sie wyjezdza wiec chyba nie mozna narzekac. Polecam zwlaszcza tym ktorzy na codzien zyja w szybkim tempie. mozna naprawde zwolnic, dzieci sie wyciszkaja, ale nie nudza, a rodzice naprawde moga zlapac dystans do swoich "korpo" problemow.”

Jacuzzi nad jeziorem i szefowa kuchni na wyłączność

Chcę jezioro dla siebie

Zakres przyjemności w Młyniku wykracza poza ludzką wyobraźnię. I nie chodzi tu wyłącznie o jacuzzi z widokiem na jezioro, saunę albo wannę wielkości statystycznej łazienki w bloku. Ale o to, że po stestowaniu tych wszystkich hedonistycznych możliwości, kiedy kiszki zagrają już marsza, można zasiąść do stołu i nakarmić brzuszki specjałami przyrządzonymi przez prawdziwą szefową kuchni, dostępną tylko i wyłącznie dla gości Młynika. Przed przyjazdem zalecamy trening rozciągania brzucha, bo nie sposób odmówić sobie jedzenia, kiedy Ewa gotuje. Dom stoi nad samym jeziorem, ma własny pomost i sporą działkę z wiatą grillową, boiskiem i miejscem na posiłki pod chmurką. W środku prawdziwe eldorado: jest kominek, kanapa wciągająca od pierwszego zetknięcia, a w piwnicy strefa relaksu i rozrywki. Uprzedzamy: można się przyzwyczaić. Zdaniem Slowhopa: Prawdziwie rozpieszczające miejsce, w którym każdy posiłek jest wyjątkowym wydarzeniem. Możecie wynająć duży dom (dla 6 osób), albo jeśli przyjeżdżacie większą grupą zgarnąć też ten mniejszy (dla 4 osób). Polecamy na przyjacielskie wypady, jest tyle rozrywek, że każdego dnia można zaplanować sobie inne zajęcie. I jest opcja na masaż.

„Miejsce IDEALNE! Prawdziwie dzikie, a jednocześnie tak bardzo luksusowe! Jest tam wszystko co pomaga odpocząć i zrelaksować się - cisza przeplatana odgłosami ptaków nad jeziorem, przestrzeń, las. Sam dom urządzony z szacunkiem do jego wieku i historii, połączenie przytulności i nowoczesności. Cudownie miękka kanapa, królewskie łóżka z najcudowniejszą na świecie pościelą, ogromna wanna. Jako dopełnienie luksusu jacuzzi i sauna. Na kolację i drinki przygotowane przez Szefową Kuchni zabrakło nam słów. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się ponownie doświadczyć tych jakże dzikich historii!”
Opublikowano:
11.09.2026