Lubisz o siebie dbać?

Lubisz o siebie dbać?

Mamy miejsca ze spa inne niż wszytskie

Kiedy jesień mówi siema, wyciągamy tajną broń. Zawsze jakąś mamy. Ale to raczej nie dwa nagie miecze, a ciepło kominka, odpowiednio skomponowany napój procentowy własnego wyrobu albo chatka z widokiem, na który nie wpadł nawet Windows (i pewnie nigdy nie wpadnie). Dziś naszą bronią jest SPA, ale trochę inne niż to, które znacie z telewizji. Musicie uwierzyć nam na słowo, przegrzebaliśmy całą mapę Polski w poszukiwaniu najbardziej niebanalnych miejscówek, w których troska o ciało naprawdę ma znaczenie. I wcale nie chodzi tu o urodę, ale o ogólny dobrostan ciała i ducha. Znaleźliśmy adresy, pod którymi potrzebę hedonistycznych przyjemności realizuje się inaczej niż w jednorazowych kapciach. Takie, w których pierwszą rolę gra natura, prawdziwe jedzenie i harmonia rozumiana całościowo. W których spotkacie ludzi gotowych zrobić Wam zewnętrzy i wewnętrzny reset systemu. W sam raz na jesień, skwaśniałe humory i zesztywniałe kręgosłupy. Chodźcie, zapraszamy.

Borowinowe okłady w azylu tylko dla dorosłych

Chcę tę saunę!

Mamy tu miejsce z przeznaczeniem na schron dla rodziców. Oto bezdzieciowa kraina borowiną płynąca. Wiele rzeczy tu jest, ale jest też coś, czego nie ma. Nie ma Librusów, dedlajnów i burczących nastolatów. Aga i Piotrek zbudowali na Warmii schron dla rodziców, wypełniony po brzegi przyjemnościami dla ciała, brzucha, a i wino też się znajdzie. Są tu kąpiele, seanse oraz okłady borowinowe z certyfikowanej i przebadanej borowiny wprost z naturalnych złóż znajdujących się koło domu Gospodarzy. Można dać się obłożyć błotkiem albo zanurzyć w nim po uszy. Można nie wychodzić z pozycji horyzontalnej i po romansie z borowiną skoczyć jeszcze na masaż albo zabieg upiększający. Tutejsza sauna zbudowana jest z drewnianych bali zgodnie z fińską techniką, a do dyspozycji gości jest kuchnia gospodarzy. Nie trzeba gotować samemu.

„Pobyt w Rojście przerósł nasze najśmielsze oczekiwania! Przepyszne jedzenie, w naprawdę ogromnych porcjach, bardzo urozmaicone zarówno w przypadku diety mięsnej, jak i wegetariańskiej - Agnieszko dziękujemy :). Przeszklenie na taras z cudownym widokiem, który można podziwiać bez przerwy oraz detale stworzone przez lokalnego stolarza ze starego drewna nadają prawdziwego klimatu temu miejscu. Gospodarze przesympatyczni, przemili, bardzo komunikatywni. Piotrze, dziękujemy za przybliżenie historii regionu, i nie tylko :). No i oczywiście sprawa kluczowa - kameralna strefa SPA, w której naprawdę można się zrelaksować - jak na tak małe miejsce oferta jest naprawdę bogata, a zabiegi wykonane z należytą precyzją (...).”

Warsztaty własnych kosmetyków w Kotlinie Kłodzkiej

Rezerwuję relaks

A teraz będzie trochę inaczej. Lubicie DIY? W Kotlinie Kłodzkiej można porządnie namieszać. Krysia co roku organizuje w swojej ekoturystyce warsztaty pod wiele mówiącą nazwą “Wiejskie spa”. Jeśli marzy Wam się zrobienie własnego kremu albo chciałybyście po prostu ogarniać temat składu kosmetyków na tyle, żeby nie dać sobie nigdy wcisnąć czegoś o wątpliwym działaniu to to jest miejsce dla Was. U Krysi nauczycie się z czego składają się naprawdę dobre kosmetyki i jak je zrobić. Lista jest długa: od kremów, przez peeling i szampon, po pastę do zębów. No i tu się oczywiście nie zatrzymujemy - doświadczycie na własnej skórze co może zdziałać dobre serum do twarzy albo płukanka do włosów. W planie jest masaż twarzy i seans w olchowej saunie. Ważnym punktem każdych warsztatów jest autorska kuchnia wege, skomponowana tak, by zadbać o skórę także od środka..Do domu wracacie wypoczęte, dobrze nakarmione i z torbą pełną świeżych, ekologicznych, przygotowanych przez siebie kosmetyków.

Basen i sauna na wyłączność wśród lasów Sejneńszczyzny

Rezerwuję nad jeziorem

To może być miejsce dla tych, którzy chcieliby i SPA, i dom na wyłączność na jakimś uroczym zad*piu. Nic tu nie trzeba wybierać, wyjątkowo można mieć ciastko i zjeść ciastko. Możecie zapakować do auta całą paczkę albo rodzinę razem z latoroślami (spoiler: jest plac zabaw) i nacieszyć się sobą nawzajem pośród lasów, pól i jezior odległej Sejneńszczyzny. W Siedlisku Anahata rozsiadacie się wygodnie na leżaku przy basenie i nad drinkiem z palemką roztaczacie przed sobą wizję popołudniowego masażu nad brzegiem jeziora. Może w tym momencie powiecie, że to jest opcja na wiosnę i lato. Ano niekoniecznie. Bo jest też sauna i cieplutkie jacuzzi, które doskonale sprawdza się w długie jesienne i zimowe wieczory. Żeby dopełnić obrazu podajemy jeszcze kilka słów-kluczy: czyste jezioro, kino plenerowe pod altanką, grillowe popołudnia, pływanie łódką, ogniska i kosze śniadaniowe na dzień dobry. Jeśli to nie brzmi dobrze, to my już nie wiemy co brzmi:)

„Anahata to miejsce dla tych co cenią sobie ciszę z dala od zgiełku miasta, otoczone lasami i jeziorami spędziliśmy tam trzy dni i na pewno wrócimy dodatkowym plusem jest możliwość zabrania zwierząt (piesa) Polecamy naprawdę warto (...)”

Górskie widoki i masaże stemplami ziołowymi

Rezerwuję relaks

Śmiemy wysunąć taką hipotezę, że Bliżej Nieba się nie da. Zobaczcie z resztą jakie tu widoki- same ochy i achy. A jak dorzucić do tego SPA z prawdziwego zdarzenia, posiłki obrośnięte w legendy, to serio, ciężko chcieć więcej. Ale do brzegu czyli do SPA. W Bliżej Nieba prawdziwe zatrzęsienie dobroci, dla tych co lubią dawać się rozpieszczać. Są masaże, zabiegi fizjoteraputyczne, pielęgnacyjne, a nawet terapie czaszkowo-krzyżowe i zabiegi zdrowotne. Gdyby o nas chodziło to położylibyśmy się pod masaż stemplami ziołowymi. Specjalne ziołowe sakiewki macza się w rozgrzanym oleju i masuje petenta takimi aromaterapeutycznymi stempelkami. Czujecie to? Na drugą nogę zdrowotny masaż błotem syberyjskim, minutka w saunie, dwie w balii, a jak Wam starczy siły to jeszcze zewnętrzne jacuzzi z widokiem. Tak można żyć.

„Bardzo polecamy Bliżej Nieba! Nazwa idealnie oddaje klimat miejsca - obiekt położony jest w przepięknej okolicy, co widać z okien pokoju (my byliśmy w tym z widokiem na dolinę - polecam) oraz dużych okien w jadalni, sali do ćwiczeń czy SPA. Bliżej nieba przeniosły nas także posiłki - super obfite, ładnie podane i pyszne śniadania oraz domowe obiadokolacje, a także bardzo dobrze wyposażona i klimatyczna biblioteczka. Niebo było bliżej także dzięki zabiegom SPA - pomogły rozluźnić się po górskich wycieczkach, oraz saunie. Z gór blisko jest Mogielica, byliśmy także na Lubomirze, każdy znajdzie odpowiedni szlak dla siebie. (...)”

Terapia sianem i kąpiel w kozim mleku

Rezerwuję leśny klimat

I teraz wchodzi terapia sianem cała na biało. Słyszeliście kiedyś o tym cudzie? Nie? To zaraz usłyszycie. Siano, zwane dawniej “morfiną przyrodolecznictwa” za sprawą Łubinowego Wzgórza i powrotu do naturalnych metod terapii przeżywa swój come back. Zabiegi sienne działają niczym relanium na skołatany układ nerwowy: rozluźniająco, wyciszająco, a ponadto dobrze robią na problemy skórne i te powstające w wyniku wielogodzinnego zawieszania głowy nad telefonem (coś dla nas). W ofercie okład z siana, kąpiel sienna albo masaż stemplami z sianem, a na deser relaks na sianowym łóżku. Zamiast (albo obok) kąpieli w sianie możecie wybrać tę w kozim mleku, a potem na drugą nóżkę skoczyć do Herbarium i chlusnąć pokrzepiające eko ziółka dla wzmocnienia efektu. Ale mamy też drugi scenariusz, dla miłośników złotego trunku: kąpiel w naparze z szyszek chmielu + kufel zimnego piwa w pakiecie. Czy to przypadkiem nie brzmi jak spełnienie marzeń?

„O tak na samą myśl robi mi się przyjemnie. Cudowne, klimatyczne miejsce. Zapewniają świetne śniadania i wyjątkowo smaczne posiłki. Ale to nie koniec ! Jest jeszcze SPA na wysokim poziomie. Masaż misami tybetańskimi czy wizyta w gabinecie kosmetycznym to była przyjemność i pełny relaks (...) .”

Masaż w ogrodzie z widokiem na Karkonosze

Chcę tę saunę!

A co we Wrzosówce przekonuje nas najmocniej? Opcja relaksu w naturze. Jeśli pogoda sprzyja, można położyć się plackiem w ogrodzie, albo na tarasie z widokiem na Karkonosze i jedziemy z tym masażem. Wokoło ćwierkają ptaszki, spacerują osiołki, a Wy oddajecie się pełnej celebracji. Nie ma tłumów, więc bez obaw, nikt Wam nie będzie skanował ręcznika. Warto wpaść z paczką, bo jest opcja przyjemności zbiorowych np. w wannie z hydromasażem na 7 osób, w suchej saunie, łaźni parowej albo ruskiej bani. Potem miękkie jak galareta i szczęśliwe ciała przenosimy na taras, do sali kominkowej albo na poddasze. I ludzie złoci co tam się dzieje na poddaszu. Sami zobaczcie...

„Folwark Wrzosówka zostawił u nas wspaniałe wspomnienia i wielki podziw dla genialnych umiejętności Właścicieli, którzy stworzyli tam niebo na ziemi :)) Wspaniale miejsce dla zmęczonych codziennością dusz ! Pyszne jedzenie i uroczy klimat. Na pewno tu wrócimy !!!”

Japońskie rytuały spa w odnowionym młynie

Chcę tam być!

Z Młyna Klekotki do Japonii jest ponad 11 tysięcy kilometrów, ale gospodarze tego miejsca postanowili skrócić ten dystans. U nich da się go przejść w 5 minut - wystarczy podreptać do odnowionej stodoły, a tam już Japonia pełną gębą. Na panie czeka ceremonia Hanakasumi, pełna aromatu kwiatów wiśni i lotosu, a panowie mogą wzmocnić się podczas Regeneracji Sensei, czyli uzdrawiającego rytuału na bazie gryki z Klekotkowych pól. Naszymi faworytami w (obszernym) repertuarze SPA są japońskie masaże znane w świecie wschodu od starożytności: energetyczny Amma i odprężający Shiatsu. A co powiecie na masaż kijami bambusowymi? Jest parę smaczków do wypróbowania. Radzimy zatrzymać się w Młynie na dłużej.

„Rewelacyjne Spa, masa klimatycznych zaułków, łódki którymi można popływać po sąsiadującym jeziorku. Przemiły Menedżer, który spełniał nasze drobne prośby i dbał aby nikomu nic nie brakowało. Jedzenie bajka. Jesteśmy wymagającymi klientkami a to miejsce spełniło nasze oczekiwania w stu procentach. Miejsce fajne również dla rodzin z dziećmi - duży plan zabaw, różne atrakcje dla nastolatków typu ping-pong czy bilard. Wypoczęłam i mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę!”

Opublikowano:
11.09.2026