7 stodół (nowych i odrestaurowanych)

7 stodół (nowych i odrestaurowanych)

dla miłośników przeszklonych ścian i niebanalnych widoków

Stodoła to na Slowhopie fenomen. Prosta bryła na planie prostokąta uwodzi i gospodarzy (bo to najczęściej wybierany koncept dla nowych domów wakacyjnych), i gości (bo każdy taki domek na Slowhopie ma własny fanklub). A jeśli jeszcze ma przeszklony front, z widokiem na góry lub jezioro ‒ kalendarz rezerwacji świeci się na czerwono.

Nowoczesne domki z widokiem na Karkonosze i ścianką wspinaczkową

Jadę z dziećmi!

Nieczęsto zdarza się projekt, który aż tak elektryzuje publiczność. Ania i Piotrek trafili w dziesiątkę, orientując się w porę, czego potrzeba ludziom. Okazało się, że wędrowcy z dziećmi kochają nowoczesny design wśród wysokich świerków, na dodatek z widokiem na Karkonosze i podręczną wodą do kąpania. Pierwsze dzieło gospodarzy to bardziej tradycyjna w formie Willa Drewniana Róża, która teraz współpracuje z osadą domków. Choćby w ten sposób, że przyjmuje dzieciaki na ściankę wspinaczkową, kiedy zapada wieczór. Okolice to znakomite tereny na wyprawy rowerowe. Dzieciaki do dyspozycji mają pędzącą karuzelę atrakcji: ścieżkę edukacyjną, trampoliny, domek na drzewie, piaskownice, huśtawki i mnóstwo miejsca do grania w piłkę. „Piękne domki w urokliwej okolicy, zaraz za posesją szlak turystyczny, którym można podążać na piesze lub rowerowe wycieczki. Śniadanie przynoszone w koszu do domku super sprawa. W chłodniejsze dni można napalić w kozie i rozkoszować się widokiem ognia :) Gospodarze oraz obsługa bardzo miłi, miejsce przyjazne dla dzieci i piesków. Zdecydowanie polecam!". Zdaniem Slowhopa: Polecamy rodzinom, które chcą doświadczyć wszystkiego: wody, słońca i gór. Na miejscu można wypożyczyć elektryczne rowery. Można przyjechać z grzecznym psem.

Japońska stodoła wśród łąk i sadu pod Warszawą

Rezerwuję z pupilem

Nazwa ma tu znaczenie, bo to japońska stodoła, a sugeruje bajkowe otoczenie. Domek znajduje się na najgorętszym z możliwych terenów, bo takie są właśnie okolice dużych miast, a szczególnie Warszawy. Z centrum stolicy do domku Nayabaya jest niecałe sto kilometrów i gospodarze wymyślili sobie go wtedy, gdy bezskutecznie szukali ładnego miejsca na wesele w plenerze w pobliżu Warszawy. A skoro go nie znaleźli, zbudowali sobie taki samodzielnie tam, gdzie otacza ich trzy czwarte hektara łąk, pól i drzew, w tym jabłkowy sad i rozlewisko z wierzbowym starodrzewiem. „Pojechaliśmy tam w poszukiwaniu ciszy i spokoju - znaleźliśmy, w dodatku w pięknym wydaniu. Wokół roztaczają się lasy, pola i łąki, świetne warunki do spacerów. Sam domek jak z bajki - nowoczesny i klimatyczny, świetnie urządzony, człowiek od razu czuje się tam jak u siebie, a koza/ piecyk nadaje mu dodatkowego charakteru. Kapitalne miejsce, by oderwać się od miejskiego życia i w spokoju nadrobić książkowe/ serialowe zaległości. A jeśli ktoś nie lubi gotować, to wystarczy 10-15 minut samochodem, by zjeść coś w okolicznych knajpach. Zdecydowanie polecam!". Zdaniem Slowhopa: Nayabaya w wakacje pozostanie miejscem weselnym. Ale Ania i Szymon oddają go indywidualnym gościom na wszystkie pozostałe okresy w roku. Można przyjechać z psem, ale teren nie jest ogrodzony.

Skandynawskie klimaty i totalna prywatność pod Górami Bardzkimi

Jadę z dziećmi!

Hyttee w stylu hygge u podnóża Gór Bardzkich o której pisaliśmy już w tym zestawieniu o Sudetach. Marek zainspirowany podróżami po Skandynawii postanowił stworzyć namiastkę fiordów 80 km za Wrocławiem, gdzie droga asfaltowa kończy swój bieg, z widokiem na dzikie zające i bażanty. Były w niej już grane nawet zaręczyny, więc coś jest w tych stodołach zaiste. W gratisie macie 1 ha terenu do turlania się po trawie, piknikowania, grillowania, jogowania, czytania i obijania. „Idealne miejsce dla kogoś kto chce odpocząć i wyrwać się od zgiełku miasta. Spędzilismy w Hyttee cudowne Walentynki. Niezwykłość tego miejsca polega na totalnej prywatności. Mimo tego, że wybraliśmy się na długi spacer w górę drogi nie spotkaliśmy nikogo to było niebywałe. Nie sądziłam, że takiego luksusu w postaci prywatności, przepięknych zachodów słońca i ciszy doświadczymy w Polsce. Gratulacje i podziękowania dla właściciela i osób, które dbają o to miejsce - jest ono po prostu przepiękne!". Zdaniem Slowhopa: Idealna dla pary, ale i czwórkę śmiałków zmieści. Jedźcie raczej bez dzieci bo łóżko na antresoli nie jest do nich przystosowane. Możecie wziąć grzecznego zwierzaka, który nie pogoni tutejszych lokatorów. I ma super taras na poranną jogę.

Stara chata z 1922 roku i prywatna plaża nad zalewem

Jadę nad morze!

Słuchajcie, tu stała się rzecz niesłychana bo Magda i Marcin na skraju świętokrzyskiej puszczy z chaty z 1922 r. zrobili stodołę. Zanim jednak do tego doszło prowadzili życie korpoludków, udostępniając swój obecny dom w Puszczy Świętokrzyskiej gościom. Potem pojawiła się sąsiadka z ofertą sprzedaży działki i domu z 1922 r. i tak powstał TuDomek. Z zewnątrz jego wieku zupełnie nie poznacie, wnętrza zaś skrywają eklektyczna naturę, ręcznie robione meble i niebanalne rozwiązania autorstwa gospodarzy. W zestawie macie grill, bo TuDomek jest w lesie, więc ognisk nie palimy, prywatną strefę na plaży nad Zalewem w Bliżynie i dostęp do natury no limit. „Wspaniałe miejsce - wygodnie, elegancko, przytulnie. Sam domek dopracowany w każdym szczególe, otoczenie również. Wieczorny chillax na leżaku w zawinięci w kocykach będziemy długo i miło wspominać. Dodatkowa atrakcja pod postacią myszkujących po okolicy kotków i lisów sprawiła nam sporo radości, obserwowana zza okna. Idealne miejsce na spokojny odpoczynek poza cywilizacją, ale z odpowiednimi wygodami :) Polecamy też wypoczynek nad zalewem w Bliżynie - bardzo zadbana i czysta plaża! Na pewno wrócimy". Zdaniem Slowhopa: Domek jest całkowcie ogrzewany kominkiem, w którym goście palą samodzielnie. Drewno na start jest, ale jeśli go zabraknie, bo jesteście bardzo ciepłolubni, musicie je przynieść we własnym zakresie. Domek ma 3 sypialnie dla łącznie 6 osób i zaprasza dorosłych i starsze dzieciaki (12 plus). Tu bez wyżywienia. Można ze zwierzakami.

Ustawione bokiem domki z widokiem na Karkonosze

Chcę ten las dla siebie

A tutaj mamy projekt, który miał w swoim założeniu błogi spokój. Domki są dwa, ale jeśli chodzi o widoki to spokojna głowa - budynki są ustawione do siebie boczkiem, tak żeby nikt nikomu nie zaglądał w okna. Duże przeszklenia pokazują Wam las, góry, niebo i nic więcej. Dlatego to tak dobre miejsce do tytułowej kontemplacji, odcinki od stresów i naładowania głowy świerkowymi widokami. Wszystko nam się tu zgadza: domki wyposażone po pachy, szlaki obok, na miejscu kominek na wieczory zimowe i leżak na te letnie. Piękno Karkonoszy do podziwiania 24h na dobę. Zdaniem Slowhopa: Internety działają tu dobrze, więc jeśli szukacie miejsca na workation - tutaj śmiało.

„Cudne miejsce - spokojnie, wokół drzewa, las, super trasy na wycieczki. Dom bardzo czysty, nowy, ma wszystko co potrzeba - kominek, taras,super wybór książek do poczytania. W nocy można oglądać gwiazdy - nie ma światła z ulic itp, więc pięknie widać niebo. W domku są duże okna więc można podziwiać drzewa siedząc sobie w środku z kubkiem pysznej herbaty. Polecam!”

Poranne widoki na szczyty Tatr z kominkiem

Jadę z dziećmi!

Po pierwsze Dom zaGórami powstał z inicjatywy czwórki przyjaciół. Po drugie, dwójka z nich to architekci, którzy wzięli sobie na cel stworzenie domu w stylu stodoły i punktu widokowego w jednym. Efekt jest taki, że budzicie się z widokiem na górskie szczyty oświetlone wschodzących słońcem, a zasypiacie z kieliszkiem w ręku, grzejąc stopy przy kominku tuż po seansie z zachodu. Dom jest tak zachwycający, że jest opcja, że zazdrośni przejezdni przystaną by zrobić waszemu szczęściu zdjęcie. „Super dom w przepięknym miejscu! Dom jest świetnie zaprojektowany i przygotowany dla gości, z myślą i pomysłem aby cieszyć się widokami Tatr przy porannej kawie i nie tylko. Byliśmy z dziecmi i muszę przyznać, że dzieci miały sporo przestrzeni przed domem, aby się swobodnie bawić. Dom ma wszystko, czego moga potrzebowac goście, tak w sam raz i nowocześnie, ale bardzo przytulnie :) Poza tym w Łapszance jest mnóstwo ścieżek i szlaków aby wędrować po okolicy. W pobliskiej Osturnie są super miejsca, łąki i strumienie doskonale w gorące dni dla dzieci i nie tylko! Już nam brakuje codziennych wizyt krów w drodze na łąki i dzwonów z pobliskiej kapliczki, które rano budzily nas na poranna kawe. Gorąco polecam Dom ZaGórami, zupełnie inne Tatry i przysłowiowy "święty spokój" Brawo! Chętnie tam wrócimy". Zdaniem Slowhopa: Dom zaGórami zapewni szczęście 6 osobom. Tu gotujecie sami, zamawiacie pizzę pod drzwi albo jedziecie 7 km do najbliższej restauracji. Bez piesków prosimy.

Opublikowano:
11.09.2026