
Po co jechać specjalnie w miejsce z piecem kaflowym? My to widzimy tak: po pierwsze, każde miejsce z opcją ogrzewania dodaje +10 do hygge i jesienno-zimowego vibu. Po drugie, jeśli nigdy nie paliliście ani nie gotowaliście w takim piecu, to macie tu kombo pt. turystyka doświadczeń i nowe umiejętności kulinarne. Po trzecie: niektóre z tych pieców mają tzw. zapiecek, na którym – zaręczamy Wam – wybitnie czyta się książkę, a nawet, wzorem przodków, przesypia noc – jak porządnie ukiciany szczeniaczek.
To co, namówiliśmy Was? Zróbcie w tym roku coś, czego jeszcze nie robiliście (albo co robicie za rzadko).

W poszukiwaniu beztroski jak w czasie spania u Dziadków kandydatura tej uroczej chatki nasuwa się sama. Odnowiona z sercem przez mamę i córkę, dziś może ugościć do 6 osób (plus rodzinne ogonki). To wspaniałe miejsce na rodzinny wypad z dzieciakami – one przepadną przy dzieciowych atrakcjach, a Wy w spokoju doczytacie tę zaczętą kilka miesięcy temu książkę. W kuchni czeka zaś bohater tego zestawienia – czyli cudny, obłożony tradycyjnymi białymi kaflami piec. Możecie upiec w nim pizzę, podpłomyki albo swój własny chleb na śniadanko. Spróbujcie – to wcale nie jest trudne!
'Wspaniałe miejsce i okolica. Domek mega uroczy i przytulny. Spędziliśmy wspaniały jesienny weekend z Rodziną na spacerach po lasach i wieczornym relaksie przy piecu kaflowym. Wracamy regularnie wspomnieniem do Paar i na pewno powtórzymy naszą podróż w przyszłości! Gorąco polecamy!!! '.

O tym miejscu Goście najczęściej piszą, że to raj dla dzieci i dorosłych, w którym można odpocząć od wirtualnego zamętu, no i poczuć się nie tyle jak Gość, co OSOBISTY Gość. <3 To zdecydowanie wspaniałe miejsce dla rodzin, bo jest dużo czasoumilaczy dla dzieci, a urok sielskiej wsi gwarantuje nieskrępowaną zabawę i porządne przefiltrowanie dróg oddechowych czystym powietrzem. W razie niepogody wskakujecie do stodoły – tam czeka wiele opcji na rozrywkę pod dachem. No i chyba nie musimy Was przekonywać do uroku tego miejsca – tylko spójrzcie na foty i opinie innych Gości. Ten niebieski piec to optyczny majstersztyk.
'Cudowne, klimatyczne miejsce. Dbałość o szczegóły w aranżacji i wyposażeniu domu, wszystko zrobione ze smakiem. Cisza, spokój i klimat wiejskiej chaty. Tego pragnęliśmy i wszystko spełniło nasze oczekiwania. Na pewno jeszcze wrócimy! '.

Halo, Mazowsze! Godzinę drogi od stolicy czeka taka wspaniała chatka jak z bajki – ewentualnie jak z planu filmowego w stylu „Ani z Zielonego Wzgórza”. Jest wiktoriańska tapeta w kwiatki, biały kredens, elewacja w kolorze niezapominajek i absolutnie fotogeniczny piec kaflowy. Pamiętacie taki u swoich dziadków? Tu można zwiedzać kąt za kątem, robiąc częste postoje na pomruki estetycznego uznania. Gdy już nacieszycie się siedzeniem w ciszy na klimatycznym tarasie, nie żałujcie sobie też sesji w gorącej balii (w cenie!), a latem – także w basenie.
'Przytulny domek i cisza oraz las zaraz obok przeszło moje najśmielsze oczekiwania 💜 Domek jest urządzony z duszą i ciepłem, a gospodarze są bardzo kochani. Woda w balii zagrzana na nasz wieczorny przyjazd była przecudownym powitaniem i świetnym początkiem weekendowego relaksu. Domek jest bardzo dobrze wyposażony, w kuchni jest dużo naczyń, szklanek, sztućców, garnków, a łóżka są bardzo wygodne. Dwie łazienki: jedna z wanną, druga z prysznicem - mega na plus! Na pewno będę wracać 🥰 '.

Ta cudna chatka z podlaskiej wsi czaruje bajkowym klimatem. No bo widzieliście kiedyś takie wdzięczne różowe okiennice? Albo uroczo wytapetowaną kuchnię, jak w przedwojennych książkach dla dzieci? Do tej błogiej scenografii dochodzą dwa piece kaflowe – jeden do gotowania w kuchni, a drugi do ogrzewania sypialni. Nie zabraknie też opcji na niezakłócony kontakt z naturą, bo z chatki wychodzicie prosto do prywatnego lasu. No i może właśnie tu odważycie się poeksperymentować w kuchni z podlaskimi smakami?
'Magiczne miejsce, doskonałe do wyciszenia się i chwil spędzonych na łonie natury w zupełnej ciszy. Domek położony w bardzo malowniczej wsi, bardzo wysoki standard, świetnie wyposażony z ogromnym terenem zewnętrznym do dyspozycji (możliwość gry w siatkówkę, badminton, tenis stołowy, ognisko, grill czy hamaka/leżaki. Kontakt z gospodarzami doskonały, na miejscu przeurocza Pani Ludmiła uzbrojona w kilogramy warzyw i owoców ze swojego ogródka, którymi bardzo chętnie częstuje - pycha! Nic tylko polecać! '.

Nasza Zosia napisała: „Piec kaflowy w Pasiecznikach wspominam wybitnie <3 Zwłaszcza że było tam miejsce do czytania książek”. A że Zosia w tym roku jest drugą najczęściej wyjeżdżającą na Slowhopy użytkowniczką – to orientuje się doskonale, jakie slowhopowe smaczki warto wypróbować. Ten stary dom tkaczy to świetna opcja dla koneserów uroków tradycyjnego Podlasia. Są nowoczesne udogodnienia (i czasoumilacze, jak sauna czy balia) oraz ten niepodrabialny urok sentymentalnej podróży na polską wieś. My spędzalibyśmy dużo czasu na zapiecku i tym przytulnym ganku.
'Weekend w tym miejscu pozwolił złapać oddech od życia w wielkim mieście. Niesamowite są takie chwile, kiedy podczas nocnej kąpieli w balii można słuchać w oddali rozmowy żubrów. Inny świat - taki który chce się przeżywać. Domek jest wyjątkowy, pełen duszy, zatrzymał się w nim czas, taki z dzieciństwa u babci i to jest piękne. Dziękujemy PS. Nie trzeba być zmotoryzowanym, jest pociąg, blisko stacja, są rowery można ich używać do zwiedzenia okolicy. (...) '.

Drogie i drodzy – tu nie ma akurat pieca kaflowego, ALE! Jest za to wypasiony piec chlebowy wraz z wędzarnią w letniej kuchni, któremu wcale nie brakuje uroku. Spójrzcie na jego majestatyczną sylwetkę – ogrzeje, nakarmi i pomoże w uzupełnianiu spiżarni wędzonymi dobrami. Możecie sobie tu upiec świeże bułeczki na śniadanie, pizzę na obiad, a na kolację urządzić bajeczną ucztę przy dużym stole. Sami sprawdźcie, na co go stać – warto dopłacić za dostęp do letniej kuchni i zorganizować tu biesiadę z ulubionymi ludźmi. Na miejscu macie dodatkowo saunę (200 zł/2h) i jacuzzi (50 zł).
'(...) Domek jest rustykalny, bardzo przytulny i ciepły nawet w chłodniejsze dni. Świetną atrakcją jest jacuzzi z widokiem na gwiaździste niebo oraz długi pomost nad jeziorem. Ogromnym plusem są darmowe rowery – okolica aż zachęca do wycieczek po polach, lasach i wśród jezior. Idealne miejsce na odpoczynek w ciszy i blisko natury :)'.

W odnowionej, poleskiej chatce życie toczy się rytmem trzaskającego drewna w piecu kaflowym, który jak dla nas nadaje temu wnętrzu miękkości i sielskiego charakteru. To przy nim można przegonić wieczorny chłód, zasiąść z kubkiem kakao i odpłynąć z fabułą nowej lektury. Za oknem czeka hektar zieleni z sadem i prywatnym lasem, a dla chętnych – balia w ogrodzie i szybki wypad nad Jezioro Wytyckie lub do Poleskiego Parku Narodowego. To idealne miejsce, żeby odetchnąć, i to najlepiej z psem u boku.
'(...) Chatka została pięknie odremontowana i urządzona , a jednocześnie zachowała swój stary klimat. Otacza ją ogromny teren z zielenią i bezpośrednim dostępem do lasu. Można naprawdę oderwać się od miasta i złapać oddech w naturze. Na miejscu dostępnych jest wiele atrakcji: balia, ognisko z grillem, huśtawki, a w domku gry planszowe. (...) '.

Do czegoś Wam się przyznamy. W tym domku podkochiwaliśmy się od pierwszego wejrzenia (jakoś od 2021 roku), i bardzo liczyliśmy, że w końcu dołączy do naszej społeczności. To trochę taki destylat slowhopowej idei: jest artystycznie i swojsko; eklektycznie, ale harmonijnie. No i z pysznym jedzeniem oraz Gospodarzami, którzy kochają ludzi. Jak widać po opiniach – z pełną wzajemnością. Znajdziecie tu także wspaniały piec kaflowy z żółtą glazurą, ale też i dostojny kominek, który zimą skupia życie agroturystyki i towarzyszy wielu spontanicznym posiadówkom, przedłużających się czasem do późnego wieczoru.
'Mamy taką skalę, która pomaga nam oceniać miejsca, w których spędzamy urlop. Od zera do dziesięciu. Okazało sie, że ta skala jest bez sensu. Nie da się w nią wpisać Czerwonego Domu. Urokliwość każdego skrzypnięcia starej podłogi, pyszność cieniutkich jak pergamin naleśników czy mądrość rozmów przeprowadzanych przy ognisku nie mieszczą się bowiem w żadnej skali. Taida i Marc-Antoine stworzyli miejsce tak dobre pod każdym względem, że wszelkie pozostałe, w których mieliśmy niewątpliwą przyjemność odpoczywać, okazały się być marną kopią cienia wspaniałości Czerwonego Domu.'.

Najlepsze rozmowy, jak wiadomo, toczą się zwykle w kuchni. A tutaj sercem stuletniego domu jest właśnie kuchnia z kaflowym piecem – takim, przy którym dawniej opowiadało się historie i przy którym dziś też łatwo złapać spokój i uziemienie. Jego ciepło rozchodzi się po całym parterze, miło witając Gości po długich spacerach po okolicznych lasach, jeziorach czy wzdłuż rzeki Budkowiczanki. Przybądźcie tu rodzinnie lub towarzysko – to idealne miejsce i na wyciszenie, i do pielęgnowania relacji bez cyfrowego szumu.
'Miejsce wymarzone na odzyskiwanie spokoju i bliski kontakt z naturą. Polecam dla osób chcących złapać oddech. '.