„Chcę, żebyś zabrał mnie tu”

Gotowe pomysły na randki poza miastem

Wasz Partner_ka ma mnóstwo zalet: urok, poczucie humoru i to spojrzenie, od którego aż się człowiekowi robi gorąco w miejscach wiadomych. Ale organizacja porywającego wyjazdu? No cóż…

Zamiast godzić się na opcję złowrogo pachnącą nudą, podzielcie się tym linkiem ze swoim Szczęściem i miejcie temat z głowy.
Oto 7 gotowych propozycji noclegowych na fetowanie relacji: w okolicznościach sprzyjających bliskości i czasowemu zniknięciu ze świata.

Wypad w zielone

Klikam i rezerwuję

Proponujemy bezwstydnie: zróbcie sobie dobrze. A że nie spotkaliśmy dotąd człowieka, któremu wypad na łono natury nie zrobiłby dobrze – hop tutaj. To nie tylko miejsce idealne na romantyczny wyjazd, ale też na naładowanie baterii społecznych. Zwłaszcza wtedy, gdy czujecie się jak truskawka w blenderze. My jeszcze podszepniemy: macie tu łóżko z widokiem na górską przestrzeń. Idealne do powolnych śniadań i ogólnie – udanej konsumpcji.

'Scenariusz:
  • krótki spacer po okolicy (bez pośpiechu)
  • rozmowy przy kominku
  • romantyczna kąpiel ziołowa w zewnętrznej wannie (Domek Wyżny)
  • znikacie z radarów, żeby postudiować geografię przyjemności
'.

Hop do wanny z widokiem!

Klikam i rezerwuję

Targa Wami czasem tęsknota za światem z off-u? Gdzie możecie się tymczasowo wylogować z obowiązków, konwencji kulturowych i po prostu zniknąć dla świata niczym Tristan i Izolda? Dajcie się porwać do skrytki, w której komfortowe wnętrza koją harmonią kolorów i faktur, a antresola zaprasza na rozkosznie relaksującą kąpiel z widokiem. Możecie zalec w wygodnych fotelach skierowanych w stronę bezkresu pejzażu, w którym wyobraźnia przyjemnie wypełnia luki. Czego tu nie ma? Na przykład listy zadań. Jest natomiast przestrzeń na celebrację chwili, lepsze poznanie siebie, łamanie konwenansów i czerpanie przyjemności z agendy pt. „Nic nie musimy”.

'Scenariusz:
  • kąpiel w środku dnia i sauna z kontemplacją scenerii
  • późne śniadanie – w łóżku lub na tarasie, pod jednym kocem
  • nic nie musicie – to czas na błogostan
'.

Kino poza miastem (i tylko dla Was)

Klikam i rezerwuję

Seans bez popcornu za 35 zł i szeptów obcych ludzi za plecami? Da się, i to w sensualnej oprawie. Tu uczestniczycie w kameralnym kinie, z dwuosobową widownią i repertuarem wybranym pod aktualny nastrój. Może być klasyk, albo jakiś film z serii „guilty pleasure” (do którego nie przyznacie się potem znajomym). Albo też produkcja, którą widzieliście już pięć razy, ale gdy oglądacie ją razem, za każdym razem wchodzi wybornie. Najpierw kolacja – bez rezerwacji, bez dress code’u i bez pośpiechu. Potem gasną światła, rzutnik startuje, a świat zewnętrzny zostaje za drzwiami. A gdy napisy końcowe już polecą… no cóż, najlepsze rozmowy (nie zawsze werbalne) często zaczynają się dopiero po filmie.

'Scenariusz:
  • niespieszna kolacja bez rezerwacji
  • film z rzutnika – może wybrany intuicyjnie, nie po algorytmach?
  • rozmowy do późna: o filmie, o Was, o wszystkim i o niczym
'.

Rozgrzeweczka, proszę Państwa

Klikam i rezerwuję

To idealne miejsce dla tych, którzy dzielą tę samą fascynację rekreacją ruchową. Dlatego proponujemy z marszu romantyczny weekend spod znaku „Razem i aktywnie”. Wyskakujcie na krótki spacer albo szlak, który nie wymaga jakiejś wybitnej sportowej ambicji, za to nagradza widokami i poczuciem, że dobrze było się ruszyć. Idziecie swoim tempem, bez planu na rekordy, a potem rozkoszujecie się bonusami: przyjemnym zmęczeniem, mięśniami rozluźnionymi później w saunie i tym miłym wrażeniem, że tego wieczoru zaśniecie beztrosko jak małe kociątko.

'Scenariusz:
  • aktywny wypoczynek: krótki spacer lub szlak (dla przyjemności, nie dla wyniku)
  • sauna lub balia na rozgrzanie ciała i atmosfery
  • herbata, cisza, brak planów
  • zajęcia fakultatywne: wspólne zwiedzanie płaskich powierzchni
'.

Podglądamy… gwiazdy

Klikam i rezerwuję

Pamiętacie jeszcze, jak wygląda Wielka Niedźwiedzica? Albo gdzie namierzyć Kasjopeę lub inne gwiazdozbiory północnego nieba? Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że w tym przytulnym domku czeka na Was teleskop do obserwacji nocnego nieba. No a druga: Wasza połówka nie musi wiedzieć, że po kryjomu ratowaliście się apką identyfikującą poszczególne konstelacje. Ważne, że można się przytulić i razem, policzek w policzek, wypatrywać spadających gwiazd. Jeśli nas ktoś spyta – to całkiem przyjemna okoliczność na romantyczne uniesienia.

'Scenariusz:
  • jesteście blisko natury – hop na spacer bez mapy
  • po zmroku zapraszamy na gwiazdy
  • za dnia – na podglądanie ptaków (jest lornetka i atlas)
  • zimą sprawdźcie dodatkowy bonus: sanki dla dorosłych
'.

Analogowa bliskość

Klikam i rezerwuję

W loterii wyjazdowej wylosowaliście tygodniowy deszcz? Gratulacje – właśnie trafiliście na idealne warunki do randki offline. A że slowhopowe miejscówki mają dopracowaną polisę deszczową – nie musicie wystawiać za próg nawet najmniejszego paluszka, żeby spędzić miło czas. Propozycja jest prosta i w swojej prostocie piękna: randka bez technologii. Bunkrujecie telefony i laptopy głęboko w szafie, za to możecie wyciągnąć planszówki, zanurzyć się równolegle w lekturze w pozycji dowolnie splecionej, ugotować wspólny obiad albo zalec na łóżku i pofilozofować niczym starożytni Grecy w gaju oliwnym. Kto wie – może uczynicie z takiej randki offline nowy rytuał?

'Scenariusz:
  • TV, telefony i technologia – out
  • gry planszowe, książki, muzyka z gramofonu – in
  • rozmowy do białego rana – nic Was nie goni
  • zapominacie o upływie czasu
'.

Wasza cecha wspólna? Wyjątkowy apetyt: na siebie, na nowe smaki, i tak w ogóle – na żyćko. Proponujemy taki bieg wypadków: przybywacie do tego klimatycznego domku na wyłączność, w którym przestrzeń urządzona jest tak, by Wasz układ nerwowy odpoczął od bodźców i przeszedł w tryb „relaks”. Macie tu dużą, stylową kuchnię, w której testujecie przepisy na sycące afrodyzjaki. A potem siup jedzonko do plecaka i hop na przebieżkę po okolicy i bonusową infuzję czystym powietrzem. Jest tu gdzie spacerować, a zaledwie 1,5 km od domku znajdziecie polodowcowe jezioro w urokliwej scenerii. Tu możecie wyciągnąć termos z przekąskami i nasycić i brzuszek, i oczy. Dalsza kontemplacja pięknych „widoków” – po powrocie z wycieczki (wink wink).

'Scenariusz:
  • mała wyprawa po okolicy (np. nad pobliskie jezioro)
  • romantyczny piknik z drugą połówką: spakujcie przekąski
  • wracacie dotlenieni i pozytywnie naładowani bliskością bez zakłóceń
'.

Masz ochotę na więcej? Zobacz inne pomysły na wyjazd