Wakacje z Waszych bajek

Wakacje z Waszych bajek

9 miejsc wprost z Waszych ulubionych historii z dzieciństwa

Wakacje w dzieciństwie były najdłuższe. Połowę spędzaliśmy ze swoją bandą w tajnej bazie w krzakach i nikt nie namierzał naszej lokalizacji na zegarku. A drugą połowę u babci na wsi, zajadając się pierogami i malinami z ogródka. Pamiętamy, jak smakowały jagody ze śmietaną. I truskawki z cukrem. I jak pachniały dojrzałe mirabelki. I były też takie chwile, kiedy zakradała się nuda, bo akurat nie było nikogo na podwórku. Strasznie za nimi tęsknimy! Wtedy odbywaliśmy długie podróże po wymyślonych światach z ulubionych książek, razem z Pippi, Muminkami albo Panem Samochodzikiem. Też chcielibyście tam wrócić? Nie ma sprawy, chodźcie z nami! Przygotowaliśmy listę 9 miejscówek, w których przeniesiecie się do bajkowych krain Waszego dzieciństwa. Pakujcie się na wakacje marzeń!

Podróż do Bullerbyn

Jadę do Bullerbyn

Tak, na Slowhopie kochamy Astrid Lindgren, tych motywów znajdziecie u nas najwięcej. Bo czego tu nie kochać? Dziecięca beztroska, kąpiele w jeziorze, bieganie boso i życzliwi ludzie dookoła. Tu, na Pojezierzu Iławskim, stoi nawet szwedzki domek rodem z Bullerbyn. Możecie go wynająć na wyłączność i zapomnieć na chwilę o codziennych sprawunkach, bo kawałek kiełbasy dobrze obsuszonej kupicie u sąsiada. Miód, jajka i nabiał też. Pozostaje Wam tylko wymyślić tajne języki dziewczyn i chłopaków, a potem wyruszyć na poszukiwanie przygody w sielskich okolicznościach natury.

'Spędziliśmy ekipą (5 dorosłych i 2 małe pieski) absolutnie przyjemne 4 dni w Naszym Bullerbyn. Sam domek jest przepiękny już z zewnątrz, a w środku czeka jeszcze więcej okazji na zachwyt. Można tutaj liczyć zarówno na bardzo dobre i jakościowe wyposażenie, niczego nam nie brakowało (a gitara była dużym i miłym zaskoczeniem), jak i na przytulny i współgrający ze sobą wystrój. Widać na każdym kroku serce włożone w to miejsce i dbałość o szczegóły. Teren dookoła domku również spełnił wszelkie oczekiwania, miejsca parkingowe były dodatkowo utwardzone, dużo przestrzeni dla piesków – nic dodać, nic ująć '.

Magiczne przejście do świata marzeń

Pukam do szafy

Marzyliście kiedyś o tym, żeby za drzwiami Waszej szafy otwierała się magiczna kraina? Nareszcie mamy na Slowhopie miejsce z sypialnią ukrytą w biblioteczce. Kiedy otworzycie tajne przejście, poczujecie się jak w sielskim Hogwarcie. Możecie zaklepać to schowanko dla siebie albo oddać je dzieciom. A potem zanurzyć się w lekturze książek z tych magicznych regałów i zasłuchać w analogowej muzyce z lat dzieciństwa. Takie rzeczy tylko na Warmii!

Wakacje z koniem na tarasie

Hop na konia

Tak, jest tu koń na tarasie i można się na niego wspiąć. Tak, można się wspiąć też na księżyc. I na drzewo. I schować w domku… Wszędzie można się tu schować, wszędzie wdrapać, bo wyobraźnia Pippi nie znosi ograniczeń, Wy też się nie ograniczajcie, bo czeka tu na Was cała Stodoła Atrakcji. Szukający ciszy mogą się ukryć z książką i kawą w bibliotece albo w strefie SPA. I to ledwie godzinę od Krakowa, więc pakujcie się na krótką podróż i długi urlop na własnych zasadach. Zasadach wyobraźni.

Tajemnicza baśniowa kryjówka

Zaglądam do dziupli

Słuchajcie, a może wolicie baśnie z dreszczykiem, coś w stylu braci Grimm? Dla Was też coś mamy! Domek, który w środku wygląda jak dziupla w drzewie, a przycupnął na zielonej ciężarówce. Nikt nie zastanawia się, dlaczego. Pytanie, kto tu mieszka? Jakiś Olbrzym, Tomcio Paluch czy to może tajemnicza kryjówka Rumpelsztyka? Nie dowiecie się, póki nie sprawdzicie sami. My możemy zagwarantować, że sąsiedztwo przemiłych kóz, owiec i osiołka jest bardzo przyjazne. Wybierzcie się do tego świata baśni w Gorcach, tu wszystko Was zaskoczy.

Leśna zbójnicka przygoda

Uciekam w las

Czego zazdrościliście Ronji, córce zbójnika? Wolności, niezależności, odwagi? Zaradności wśród dzikiej natury? Jeszcze nie jest dla Was za późno, żeby poćwiczyć te zbójnickie umiejętności, wystarczy pojechać w las z bliskimi i docenić, jak pięknie szumi las, jak tajemniczo szemrze rzeka. Tutaj dzieciaki zdobywają drewnianą amunicję, kopią nadbrzeżne rowy i kryją się w hamakach. A dorośli dziwią się, jak niewiele trzeba, żeby głowa otworzyła się na ducha przygody. Trzy kroki na jagody, 10 minut minut spaceru na plażę, i już. Wrócicie stąd z zupełnie nową wrażliwością na świat.

'Nie możemy napisać innej niż tylko pochwalaną opinię na temat Gospodarzy i tego miejsca. Jesteśmy oczarowani pobytem w Pelniku i na pewno do niego wrócimy. Miejsce bardzo czyste, zadbane, zaopiekowane i ładne. Domek w super stanie, kuchnia w pełni wyposażona. Spędziliśmy tam 5 dni i to stanowczo za mało. Nasze psy nie chciały wyjeżdżać. Polecam wszystkim na krótkie i długie wypady! '.

Z wizytą u pana Bagginsa

Zbieram drużynę

A może zawsze marzyliście o wakacjach w Shire? W takim razie pora wybrać się do Brennej w Beskidzie Śląskim, tam czeka na Was domek zamożnego Hobbita. Z zagadką do rozwiązania, mapą prowadzącą wprost do skarbu i przygodą życia niekoniecznie tylko dla dzieci. Jeśli nie boicie się ruszyć wprost w paszczę smoka, w nagrodę czeka Was relaks w basenie i jacuzzi. Zbierzcie swoją Drużynę Pierścienia i w drogę!

'Absolutnie genialnie, domek dopieszczony z każdej strony w standardzie +++. Dużo detali nawiązujących do sagi. Pełne wyposażenie kuchenne, w łazienkach szlafroki i ręczniki i żel (szampon?) w dozownikach. Jacuzzi działające bez zarzutu a woda w basenie podgrzewana! Mimo średniej pogody bawiliśmy się wyśmienicie;) jestem całkowicie oczarowana miejscem i organizacją (bardzo mila i rzeczowa - Pani Anita) ❤️. Dziękujemy za fenomenalny czas – wrócimy '.

Dziecięca kraina beztroski

Wdrapuję się na zjeżdżalnię

Gdyby Astrid Lindgren miała swoją miejscówkę na Slowhopie, zamontowałaby w nim taką zjeżdżalnię z piętra na parter. Te dwa niebieskie domki wynajmowane razem czekają na Was i Waszych ulubionych znajomych z dziećmi. Jak to w naszych ukochanych szwedzkich książkach, dzieciaki tu rządzą i mogą wszystko, pod warunkiem, że nie zapomnicie o kaloszach. Naprawdę, te domki stoją atrakcjami, poczynając od kuchni błotnej, przez kryjówkę na górce z tyrolką, kończąc na pobliskiej stadninie i alpakarni. A dorośli mogą jeszcze więcej, bo wybawione dzieciaki to mniej kłopotów, więcej czasu dla siebie i dłuższe wieczory. Czyli kawka na tarasie, kajaki, ognisko i sauna do oporu.

'Absolutnie fantastyczne miejsce! Idealne zarówno gdy szukacie wyciszenia i odpoczynku od miejskiego zgiełku, ale jednocześnie zapewniające mnóstwo rozrywek dla dzieci. Teren jest ogromny, dzięki czemu każdy znajdzie przestrzeń dla siebie. Dzieci mają całą gamę atrakcji, tak na dworze, jak i w domkach (zjeżdżalnia, gry, klocki, zabawki etc.). Dorośli docenią spokój i estetykę. Domki są czyste, zadbane, dobrze wyposażone. Podobnie z resztą jak cały teren na którym stoją. Słowa uznania dla gospodarzy, nie tylko za przygotowanie tego świetnego miejsca, ale też za podejście do gości. Kontakt jest bardzo dobry, goście czują się zaopiekowani ale nie osaczeni ;) '.

Lato w Dolinie Muminków

Jadę do Doliny Muminków

Nie, nie zapomnieliśmy o Finlandii, krainie Tove Jansson. Myśleliście, że już nigdy nie będzie takiego lata? Ależ będzie, będzie całe Lato Muminków. Przyjedźcie tylko do Magurskiego Parku Narodowego, a oni Was odbiorą terenówką albo pojazdem gąsienicowym amfibią (czy ktoś tu właśnie zatęsknił za przygodami Pana Samochodzika?) i zawiozą prosto do domu Muminków. Potem nakarmią swoimi sezonowymi pysznościami, bo Mama Muminka zawsze dba, żeby wszyscy mieli pełne brzuchy. I co potem? Beztroska, malownicze widoki, włóczykijskie spacery po pagórkach i długie siedzenie nad rzeką. A na dokładkę tarta z rydzami i sok z brzozy.

Nocleg z kurami, kozami i Włóczykijem

Chcę się powłóczyć

Jeśli za daleko Wam w Beskid Niski, możecie też spędzić lato z Muminkami w Kotlinie Kłodzkiej. Gospodarze żyją sobie tu spokojnie z dziećmi i zwierzętami, i zapraszają na beztroskie wiejsko-górskie wakacje z kurami i kozami. Skusicie się na nocleg w mieszkanku urządzonym na wiacie, której dach porasta trawa? Brzmi jak początek wielkiej przygody, spakujcie mapę i kompas!

'Polecam Pod Zielonym Dachem !!! Nie słychać tam cywilizacji (tylko czasem odgłosy wsi). Szum strumienia przepływającego przez ogród działa kojąco na duszę. Ciasto drożdżowe i chleb, oraz jajka od lokalnych kurek, były przepyszne. Dom położony bezpośrednio przy żółtym szlaku (na trasie z Bystrzycy Kłodzkiej do Polanicy Zdrój), na którym ciężko spotkać wędrowca, dzięki czemu można odciąć się od codzienności. Bardzo słaby zasięg GSM (a w większości jego brak) jest także plusem - polecam taki detoks komórkowy :) '.

Autorka: Anna Tomczyk
Opublikowano:
15.07.2026

Potrzebujesz więcej polecajek na wakacje? Sprawdź nasze propozycje