
Marzy ci się przygoda z końmi ale nie masz własnych? A może to właśnie swojego rumaka planujesz zabrać na wakacje? Pytaliście, więc odpowiadamy: mamy końskie miejscówki, które zadowolą wszystkie koniary i koniarzy. Niezależnie od tego, czy wolisz patrzeć na świat z wysokości końskiego grzbietu, czy wyprowadzać kucyki na spacer i czesać im grzywki. Może preferujesz galopy w terenie albo niespieszne przechadzki emeryckim stępem? Możesz być doświadczonym jeźdźcem, możesz też szukać instruktora dla siebie lub swoich pociech – my podpowiemy Ci, u kogo konie najczęściej parskają ze szczęścia. Ruszamy z kopyta, do zobaczenia w siodle!

Mawiasz „Jeżdżę konno, więc jestem” i nie wyobrażasz sobie wyjechać bez swojego rumaka? Jest takie miejsce na Mazowszu, w którym na Twojego własnego wierzchowca czeka prywatny boks z padokiem tuż za oknem Twojego pokoju. Koń będzie odpoczywał w otulinie natury, na odpylonej ściółce lnianej i sianie dobrej jakości. Jeśli podróżujesz bez konia, też się nie zawiedziesz, bo mają:
'W żadnym innym miejscu nie udało mi się tak odpocząć i zwolnić (byliśmy na 5 nocy) . Cudowna cisza przerywana głównie śpiewem ptaków czy szumem wiatru. (...) Skusiłam się również na godzinę zajęć z koniem. Nie jestem jeźdźcem, więc pracowałam z nim z ziemi, ale było to tak cudowne doświadczenie, że od razu zapisałam się na kolejną godzinę następnego dnia. Nauka komunikacji ze zwierzęciem, patrzenie jak ona się rozwija i jak zaczynamy się rozumieć jest niesamowite, chociaż trudne do opisania, i naprawdę polecam każdemu spróbować przynajmniej raz'.

W tym XIX-wiecznym gospodarstwie w Kotlinie Kłodzkiej mają wszystko: rustykalny klimat, narciarnię dla narciarzy, konie dla koniarzy, jogę dla wszystkich i ekologiczne dżemy z własnych owoców. A na dokładkę:
'Wspaniali gospodarze, chillowa atmosfera i cudowne widoki. Gorąco polecam wybranie się w teren, a konie + górskie widoczki to coś niesamowitego, zarówno dla mniej jak i bardziej doświadczonych jeźdźców'.

Kto słyszał o stuletnim gospodarstwie, któremu należy się honorowa odznaka za adopcję cmentarza? To tutaj – w Rumach – czas upływa na małych przyjemnościach wśród pastwisk. Do dyspozycji gości są rowery, SUP, ponton i sprzęt wędkarski, a jeśli chodzi o wakacje z końmi, to na pewno ucieszy koniarzy:
'Miejsce niepowtarzalne! Wspaniali gospodarze, niesamowite widoki, koty ucinające sobie drzemkę na kolanach. Widok galopujących koni bezcenny. Przepyszne powitalne ciasto, w domu czysto i wygodnie. Niedługo wracamy:)'.

Przejażdżki konnym zaprzęgiem albo kulig na Suwalszczyźnie? Poproszę do tego jeszcze domowy chleb z chrupiącą skórką na śniadanie i konfitury. A na deser:
'Spędziliśmy w Olzoji część urlopu i jesteśmy...OBURZENI. To niedopuszczalne, że w takim miejscu po poniedziałku nastaje wtorek, doba ma 24 godziny a żołądek jest jeden :):) Tutaj powinny obowiązywać inne reguły gry, bo na wszystkie wspaniałości brakuje albo czasu.... albo miejsca w brzuchu :) Olzoja była pierwszym przystankiem naszej wycieczki po północno-wschodniej Polsce, i bez cienia wątpliwości stawiamy werdykt: Ania kontra Reszta Świata: 1 000 000 do 0'.

Kto chciałby ujeździć wierzchowca jak prawdziwy kowboj? Niech wkłada kask i pędzi galopem do tej agroturystyki na Pogórzu Przemyskim. Tutaj uczą prowadzić wierzchowca jedną ręką i uchylać kapelusza. Poza tym:
'Bardzo z córką polecamy! Fantastyczne i elastyczne podejście do jazd konnych. Galop na pobliskich łąkach zapamiętamy na całe życie :) Gospodarze bardzo życzliwi i gościnni powodując że ma się wrażenie ze jest się z wizytą u znajomych. Bez narzucania się co jest dla mnie ważne'.

Joga czy jeździectwo? Tu nie musisz wybierać. W ekologicznym gospodarstwie na Pobrzeżu Kaszubkim podszkolisz umiejętności jeździeckie pod okiem wykwalifikowanych instruktorów i zrelaksujesz się na jogowych warsztatach. Nie zabraknie też:
'Przyjechaliśmy tutaj tylko na 3 pełne dni i szybko pożałowaliśmy, że tylko na tak krótko. Miejsce jest zaczarowane. Piękne widoki, dużo miejsc do spacerów, gratka dla osób jeżdżących na rowerach, idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. My byliśmy z Córą/nastolatką – koniarą:) Dwie wyprawy na koniach nad morze zostaną długo w pamięci naszej Córki - a to zdecydowanie zasługa Sary – instruktorki jazdy konnej'.

To nie pomyłka, oni nie są żadną szkółką jeździecką, nie traficie też tu na zieloną szkołę. Ich ziemia ma kształt serowego sandeszu, ogranizują koncerty mis tybetańskich, warsztaty indyjskiego tańca i zajęcia jogi Bhakti. Hodują ekologiczne warzywa, a trawę koszą hucułami i arabami. Gościom zamiast luksusowych wygód proponują:
'Najlepszy nocleg w Polsce w jakim byliśmy. Przesympatyczny gospodarz, wspaniała aromatyczna kuchnia. Widoki zapierające dech w piersiach. Do tego koń który codziennie jadł z nami śniadanie, przejażdżki konne, pies który nas oprowadzał po okolicznych strumykach i bocian. Niezapomniany weekend, z pewnością jeszcze wrócimy i będziemy polecać! A na wynos dostaliśmy chlebek pieczony przez właściciela'.

Oto apartamenty na Pojezierzu Kaszubskim z kameralną stajnią. Można tu zabrać dzieci albo rumaki, albo wszystkich razem. I psa na dokładkę. Nie jest to ośrodek jeździecki, ale małe dzieci mogą skorzystać z oprowadzanek na mniejszym koniu. Starsze nauczą się, jak obcować z końmi z ziemi albo wyprowadzą któregoś z wierzchowców na spacer. Dorośli też mogą! Polecamy również spróbować:
'Niesamowite, klimatyczne miejsce, spokój, cisza i kontakt z przyrodą. Do tego przemiła Pani gospodarz z wiedzą i doświadczeniem w pracy z końmi, która uświadomiła mi, że obcowanie z tymi zwierzętami i ich energią ma przełożenie na nasze relacje z ludźmi w codziennym życiu. Apartament przygotowany z dbałością o szczegóły zapewni, że w tym miejscu wypoczniecie i naładujecie baterie'.

Przejadły Ci się obozy jeździeckie? Szukasz czegoś na końcu świata na leśne wczasy w siodle dla dorosłych i dzieci oraz spacery z psami po łąkach? Zajrzyj do tego uroczego pensjonatu z własną kuchnią, dwiema stajniami, ujeżdżalnią i placami treningowymi oraz prywatnym jeziorem. W Folwarku czekają na na Ciebie:
'To miejsce to prawdziwa perła Drawska Pomorskiego — mały, uroczy dworek zanurzony w morzu zieleni i ciszy jeśli nie liczyć odgłosów bocianów i innego ptactwa oraz koni których jest tutaj aż 70. Prawdziwy raj dla miłośników jazdy konnej. Otoczony rozległymi połaciami łąk i lasami przypomina rezerwat przyrody z dzikim jeziorem'.