
Po awansie Mai Chwalińskiej do finału French Open wygrzebałe/aś swoją starą rakietę z piwnicy? To potrzebujesz jeszcze tylko sparingpartnera, bo mamy dla Was 7 miejsc idealnych na intensywny obóz treningowy! Jako rozgrzewkę (zamiast okrążeń wokół kortów) proponujemy kąpiele w jeziorze, kajaki, rowery i przewroty w hamaku. Dieta zawodnicza? Serwujemy owoce prosto z drzewa, kiełbasę z ogniska, drożdżówki prosto z pieca i szczypiorek z ogródka. Oto 7 noclegów, w których do kortów macie rzut rakietą.

Na terenie tego dawnego ośrodka sportowego od razu poczujecie się jak profesjonaliści. Rodzina, która go przejęła, pół życia spędziła na kortach tenisowych, a teraz ma dwa własne. Pomiędzy setami można skoczyć na jezioro i opłynąć je łódką lub kajakiem, albo dalej ćwiczyć refleks przy ping-pongu. Oglądając mecze na tej kanapie w kolorze ceglanego kortu, poczujecie się, jakbyście sami podawali Mai piłki.
'Piękne miejsce. Pokoje urządzone bardzo stylowo z kuchnią, w której niczego nie brakuje. Pani Dorota jest bardzo gościnna i chętnie pomaga w znalezieniu pięknych jezior czy pieszych/rowerowych szlaków w okolicy. Do tego sauna, korty tenisowe i prywatne zejście do jeziora. Z przyjemnością wrócimy!'.

Jak Grecja, to wiadomo siga-siga, no chyba że do gry wkracza rakieta tenisowa. Pewnie, widoki na morze rozpraszają, ale forma się sama nie zrobi. Tu możecie grać do woli, albo umówić się na treningi, żeby podszkolić co nieco. Żelazny bekhend po śródziemnomorskich wakacjach? Tak, i to 5 minut od plaży. Wrócicie ze sprawnością godną Stefanosa Tsitsipasa i Marii Sakkari.
'Strava Park to wręcz idealny ambasador Slowhop. Tam czas się dla Was zatrzyma. Cisza, spokój, udany wypoczynek są gwarantowane. Życzliwość Gospodarzy Pani Ali i Pana Marka uprzyjemnia pobyt, a mnogość atrakcji (kajaki, tenis, rowery) stanowi wisienkę na torcie, a raczej syrop cukrowy na baklavie ;) Przekonajcie się sami. Gorąco polecamy Sara i Rafał'.

Skoro już robicie formę na Wimbledon to wiecie na pewno, że same treningi nie wystarczą. Nie ma sportowej kariery bez dobrej diety, a my od razu polecamy stołować się u najlepszych. Znaleźliśmy miejsce, w którym Wy będziecie ćwiczyć serwisy, podczas gdy mistrzowski zespół (nagrodzony gwiazdką Michelin) zadba o podaż białka i węgli.
'Zachwyt. Tego miejsca nie da się opisać, Dzikie Historie trzeba po prostu przeżyć ❤'.

Jeśli prócz tenisa kochacie naturalne wnętrza i wielkie połacie łąk, to pakujcie rakiety na Suwalszczyznę. Tutaj zagracie seta z takimi widokami, że pozazdroszczą Wam ich zawodnicy trenujący na klifach Amalfi. Uwaga! Łatwo stracić punkt, oglądając się za przelatującą czaplą.
'To był cudowny weekend. Wszystko było idealnie. Właściciele dbają o każdy szczegół. Super atmosfera. Kort do tenisa 10/10. Mogłabym się rozpisywać ale jest to miejsce które każdy powinien odwiedzić. Dziękujemy za wszystko'.

Graliście w tenisa na WF-ie? Szczęściarze! Kto się nie załapał, może jeszcze nadrobić w tej starej szkole na Mazurach. Nie stawiają tu ocen, nie dzwonią dzwonkami, za to nawet kozy za płotem reagują z entuzjazmem na Wasze asy serwisowe. A w wielkiej, błękitnej kuchni z wyspą zrobicie najlepsze szejki białkowe z dodatkiem zieleniny z ogródka. I pamiętajcie, że po treningu należy Wam się relaks w balii!

Hołny Mejera to chyba miejscowość z najpiękniejszym kortem na Slowhopie, w dodatku oświetlanym. Mamy jeszcze jedno miejsce, w którym można z niego skorzystać – a jeśli wybieracie się większą ekipą, to zaklepcie od razu Dolinę Żurawi razem z Czaplą w Stawie. U Żurawi też nie zabraknie Wam natury, sportowych wrażeń i urządzonych ze smakiem drewnianych wnętrz. A wymęczone mięśnie ukoi seans w bani.
'Fantastyczne miejsce, cisza, spokój, bliskość przygody. Każdy znajdzie coś dla siebie. Na rozległym terenie można wspaniale wypocząć albo korzystać z bogatej bazy sportowej. Dla fanów tenisa przy domku znajdują się bardzo dobrze utrzymane korty, a na wieczorny relaks bania oraz grill przy plaży. Domek komfortowy, wyposażony we wszystko co niezbędne podczas wyjazdu weekendowego czy wakacji. Super kontakt z przemiłą Panią Właścicielką. To była nasza druga wizyta i na pewno wrócimy 😊'.

Czy da się wyjechać na sielski urlop w agroturystyce i nie zawieszać planu treningowego? Oczywiście, tu spędzicie błogie chwile z widokami na Góry Stołowe i krowy na łące, wśród kur, kaczek i piesków. A w chwilach wolnych od odpoczynku ostro potrenujecie na świeżutkim korcie. Świeże będą też rybki prosto ze stawu i domowy nabiał, którymi uraczą Was gospodarze.
'Polecam to miejsce każdemu, kto chciałby spędzić czas na łonie natury, w otoczeniu zwierząt gospodarskich. Tam czas płynie dużo wolniej i spokojniej. Dzieci są szczęśliwe, bo miejsce oferuje mnóstwo atrakcji. Gospodarze to przemili ludzie! Ten wypad na długo zostanie w naszej pamięci ♡'.