
Jeśli wizja stania w kolejce na Śnieżkę wywołuje u Was mimowolne suche torsje, to mamy plan doskonały. Góry Bardzkie i Sowie są jak ten mało znany zespół, który gra genialne kawałki, ale jeszcze nie zaprzedał duszy stadionom. Jest tu dziko, intrygująco i tak nienachalnie, że jedynym tłumem, jaki spotkacie, może być stadko muflonów.
Trzymacie się mocno? To chodźcie zobaczyć 7 uroczych domków zaszytych w górach, w których w końcu będziecie mieli okazję docenić górskie piękno bez procesji selfie-sticków i radiowych (s)hitów wygrywanych z przenośnego głośnika.

To miejsce to taka wizualna melisa dla przebodźcowanych. Wyobraźcie sobie: rano otwieracie oczy i pierwsze, co widzicie, to morze zieleni i majaczące w tle sylwetki Gór Bardzkich. Hyttee to dwa domki-perełki, w których wnętrza są tak dopieszczone, że masz ochotę ukraść właścicielom choćby lnianą pościel. To idealna baza dla par, które chcą celebrować „nic-nie-robienie”, oraz dla cyfrowych nomadów marzących o biurze z widokiem wartym miliony. Domki są położone rzut beretem od Kłodzka (choć mentalnie raczej gdzieś na norweskich fiordach). Miły dodatek? Mają tu piec, który trzaska tak nastrojowo, że do ululania wcale nie będziecie potrzebować Netflixa.
'Cudowne miejsce ! :) Drewniany domek na ''końcu świata'', wśród łąk, pól, lasów, pagórków... z dala od cywilazacji, a blisko natury. Dobre miejsce wypadowe na górskie szlaki i do licznych atrakcji, jakie kryje w sobie tajemnicza Kotlina Kłodzka. W środku przytulna przestrzeń, z klimatycznym kominkiem, wygodnymi siedziskami do relaksu, wielkimi oknami i tarasem z widokiem, pozwalającymi z bliska obcować z przyrodą, gdzie niemal codziennie odwiedzały nas leśne zwierzaki ;) Do dyspozycji Gości m.in. książki, albumy, puzzle, planszówki, zestaw do ręcznego parzenia kawy, co daje możliwość na spędzenie fajnego czasu off-line. (...)'.

Jeśli Waszym marzeniem jest nocleg, który nie ma kątów prostych (bo życie i tak jest wystarczająco kanciaste), to mongolskie jurty w Górach Bystrzyckich są odpowiedzią na Wasze bolączki. To całoroczne jurty, w których zamiast sufitu macie okno na wszechświat. Można tu leżeć na łóżku i liczyć spadające gwiazdy, nie ruszając się spod kołdry. Dlatego to także doskonała opcja dla żywiołowych dzieciaków, które poczują się jak na wyprawie Czyngis-chana. No i dla ich rodziców, którzy po prostu chcą świętego spokoju. Najbliższe większe miasto to Kłodzko, gdzie możecie skoczyć na obiad, a potem szybko wrócić i cieszyć się naturą i czasem płynącym według zegara słonecznego. Kolejny atut dla rodziców: na miejscu jest małpi gaj, w którym Wasze dzieciaki przepadną do pory obiadowej.
'Domy Słońca to wyjątkowe miejsce z duszą. Jurta była przytulna i idealnie przygotowana, a gospodarz niezwykle serdeczny i pomocny. Czuć, że robi to z pasją, dzięki czemu pobyt był naprawdę wyjątkowy. Zdecydowanie wrócimy!'.

Oto Dom Pułkownika, czyli poniemiecka willa w Górach Bardzkich, która leczy z pośpiechu lepiej niż jakikolwiek instagramowy couch. Tu właśnie przeżyjecie ten dzień, gdy jedynym dylematem będzie decyzja, jakich olejków użyć do kąpieli w pięknej, wolnostojącej wannie. To raj dla koneserów cichego luksusu, którzy docenią wysokie na trzy metry sufity i parkiety, po których stąpano jeszcze długo przed epoką smartfonów. Lokalizacja? Z jednej strony rzut beretem do Kłodzka, a z drugiej: od serca Gór Bardzkich dzieli Was jakieś 5 km. Nie żałujcie sobie spacerów po okolicy. Naszym zdaniem: łazienki są tu tak fotogeniczne, że można w nich spędzić połowę urlopu. No i macie jacuzzi w ogrodzie!
'Piękny dom i przeurocza okolica. Gospodarze bardzo pomocni, z niczym nie było problemu. Nasze marzenie o kameralnym wyjeździe weselnym dla najbliższych przyjaciół w pięknym domu, blisko natury spełniło się. Oceniamy pobyt 10/10, wyposażenie, design, porządek, intuicyjne rozwiązania wnętrz - polecamy każdemu bez wahania :)'.

Wyobraźcie sobie 150 metrów kwadratowych przestrzeni, pieczołowicie wyratowanych z ruiny. Dziś, po wieeelu zmaganiach z kolejnymi warstwami łuszczącej się farby olejnej i osuszaniu ścian Gospodyni Wiola oddaje przestrzeń, która już w progu zostawia Gości z otwartą buzią. Ten prześliczny dom możecie wynająć w całości lub na pokoje, więc to idealna opcja dla małych grup lub rodzin, które chętnie postawią na maraton filmowy na projektorze albo układanie puzzli przy wielkim stole. To doskonałe miejsce na warsztaty i wspólną integrację, ale można tu też przyjechać bez planu, zalec na odnowionym parkiecie i śledzić wędrówkę słońca po jasnych ścianach. Jak dla nas – totalny „Cloud 9” w dolnośląskim wydaniu.
'Po prostu GENIALNE miejsce. Przepięknie urządzony dom z duszą i widokiem na góry. Wszystko na wysokim poziomie. Wieczorem mogliśmy oglądać filmy na projektorze i układać puzzle- idealny relaks :) Dom jest idealnie położony- blisko głównych atrakcji oraz niedaleko Biedronki :) Błyskawiczny kontakt i sympatyczni sąsiedzi :) Gorąco polecam to miejsce!!!!'.

W Jemnej, między Górami Bardzkimi a Sowimi, całkiem łatwo zapomnieć, że czas pędzi. O czym przekonacie się sami, przekraczając próg tego miejsca. Jeśli chcecie uciec poza mapę zasięgu i poczuć relaks w wersji offline – to miejsce jest dla Was. Gospodarze odrestaurowali dom z miłością, a wnętrza pełne są skarbów dalekich od meblarskich sieciówek. Znajdziecie tu świetnie wyposażoną kuchnię z piecem kaflowym, mnóstwo planszówek i bardzo pinterestową wannę. Okolica to raj dla rowerzystów (Singletrack Glacensis jest tuż obok!), więc przygotujcie łydki na konkretne zakwasy, a potem studzenie w miejscowym strumieniu.
'Przepiękne miejsce, które zachwyca sielskim i spokojnym klimatem. Chce się tutaj zostać na dłużej i chłonąć dźwięki, zapachy i promienie słońca. Domek jest niesamowicie przytulny i świetnie wyposażony. Będę ciepło wspominać ten pobyt.'.

Przygotujcie się, bo w Błotnicy (jakąś godzinę drogi do Gór Sowich i 50 minut w Góry Bardzkie) relaks wchodzi na wyższy poziom wtajemniczenia. To raj dla koneserów wiejskich klimatów i tych, którzy chcą sprawdzić, czy jabłka zrywane prosto z drzewa faktycznie smakują lepiej (spoiler: smakują!). Świetne miejsce dla rodzin, które zamiast tableta wolą pokazać dzieciom, jak wygląda prawdziwy sad i mikrokosmos łąki. PS Drodzy rodzice – tu wypijecie kawę, która nie ostygnie Wam pięć razy – Goście polecają to miejsce szczególnie rodzinom z dziećmi.
'Wspaniały pobyt w przecudownym miejscu u pani Oli i pana Maćka, przepełniony ciszą, spokojem, beztroską i przepysznym sokiem jabłkowym z ich własnego sadu. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ten czas i polecamy serdecznie rodzinom z dziećmi. Wokół wiele różnych atrakcji, m. in Góry Sowie, Góry Stołowe, przepiękne Arboretum i mnóstwo miejsc, na których poznanie zabrakło nam czasu, ale mamy nadzieję, że wrócimy. Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy!'.

Jeśli waszym marzeniem jest nocleg, w którym sarny zaglądają w okna, to Zielanka w Bardzie jest waszym matchem. Ta minimalistyczna bryła stoi na zboczu tak, że rano pijecie kawę patrząc na przełom Nysy Kłodzkiej, a przed wieczorem cieszycie się blaskiem zachodzącego słońca kładącego się na pobliskich polach. Proponujemy to miejsce parom, które chcą na chwilę uciec od cywilizacji, no i ich pieskom, które od nadmiaru przestrzeni dostaną radosnego kręćka. PS Wnętrze i zewnętrze jest tak fotogeniczne, że Wasza instagramowa społeczność zapłonie z zazdrości.
'Piękne miejsce i piękna okolica! Zielanka jest wspaniałym domem, w którym znajdziecie wszystko, co potrzeba. Warto tu przyjechać dla widoków, świetnych szlaków w sąsiedztwie i po prostu spokoju. Polecam!'.