
Ustalmy jedno: jeśli Wasz rower od zeszłego sezonu robi za designerski wieszak na pranie, to czas go przeprosić. Warmia i Mazury czekają, a tamtejsze szutry same się nie przejadą. Zapomnijcie o korpo-targetach i wykresach w Excelu. Tutaj jedyny ważny wykres to ten pokazujący, ile kilometrów dzieli Was od najbliższego jeziora i zimnego napoju po trasie.
Pakujcie sakwy (albo po prostu wrzućcie rower na dach), bo znaleźliśmy miejsca, w których odpoczynek smakuje lepiej niż jagodzianka w lipcu. No powiedzcie sami, czy to nie brzmi jak plan na idealne slow wakacje?

Wyobraźcie sobie spanie na dawnej stacji kolejowej, gdzie zamiast zawiadowcy witają Was uśmiechnięci Gospodarze. Ublik leży rzut beretem od Giżycka i to idealny punkt dla tych, którzy chcą poczuć Mazury bez tłumów. Znajdziecie tu 5 wybitnie odnowionych apartamentów, więc nie wahajcie się namówić na wakacje szwagra albo swoją ekipę. Dla fanów techniki – zachowano tu stare semafory i klimat, który sprawia, że chce się tu zostać na zawsze. Idealne dla osób szukających czegoś więcej niż standardowy pokój. Relaks gwarantowany. No i nie wspominamy nawet o tych wybitnych trasach rowerowych wokół - tylko spójrzcie na mapę! Wypożyczenie rowerów górskich macie już w cenie!
'Wspaniała miejscówka! Cisza, piękne wnętrze - byłam w apartamencie Ceglanym, blisko polnej drogi, blisko jeziora i urokliwej pracy, rowerki do dyspozycji! Super gospodarz i przepiękne okoliczności przyrody! Na pewno wrócimy!!!'.

To miejsce pod Szczytnem (a 1,5h od Śniardw) to prawdziwy strzał w dziesiątkę dla dużych rodzin lub grupy przyjaciół, którzy rower traktują jako pretekst do całodniowego szaleństwa na dwóch kółkach. Jeśli jesteście gotowi na rowerowy wycisk po mazurskich szutrach i wieczorne planszówki przy kominku - meldujcie się. Tu nawet pogoda przestaje mieć znaczenie, bo w razie wu pod dachem czeka salon pełen książek i zapach świeżej szarlotki. Gospodarze chętnie wypożyczą rowery dla całej rodziny - mają je w różnych rozmiarach.
'Jesteśmy zachwyceni! Świetny i życzliwy kontakt z właścicielkami, zarówno telefoniczny, jak i na miejscu. W domu bardzo czysto. Dostępna wspólna kuchnia z niezbędnymi sprzętami, czajnikiem, a nawet kawą i herbatą. Do tego w ciągu dnia mogliśmy kosztować pysznych ciast pieczonych przez Panią Olę. W pokojach jest klimatyzacja, która umilała upalne wieczory. W ogrodzie miejsce na ognisko ze stołami pod zadaszeniem, możliwość pożyczenia rowerów.'.

Krótka jazda z Olsztyna i lądujecie w miejscu, gdzie Wasze dzieciaki oszaleją z radości. Po pierwsze: jest tu mnóstwo zwierzaków, które domagają się głasków i towarzyszą w odkrywaniu okolicy. Z tego, co mówią dotychczasowi Goście wynika, że dzieci będziecie tu widywać tylko w porach posiłków, bo jest tu tyle fantastycznych zajęć outdoorowych, że nie ma takiego tableta, który skusiłby je do zamknięcia w czterech ścianach. Ale wracając do tematu przewodniego: dla entuzjastów dwóch kółek i osób, które relaks mierzą w kilometrach, to baza wypadowa na medal. Tuż obok przebiega słynny szlak Green Velo, a lokalna trasa do piramidy w Rapie (13,5 km) to absolutny punkt obowiązkowy na mapie rowerowych rozrywek. No i jedzenie podobno bomba, tak jak i sami Gospodarze. Wpadajcie. PS Jeśli nie możecie wziąć swoich rowerów, na miejscu czeka kilka sztuk do wypożyczenia.
'Byliśmy z żona i dziećmi pierwszy raz u Pana Tomasza. Zdjęcia nie oddają tego jak piękne, spokojne i magiczne jest to miejsce. Szkoda było wyjeżdżać, na pewno jeszcze wrócimy i tym razem na dłużej.'.

Jeśli myśleliście, że w okolicach Giżycka nie da się znaleźć ciszy, to tutaj będziecie zaskoczeni. To miejsce to raj dla aktywnych – rano rower, po południu kajak albo żagle. Grupa docelowa? Ludzie, którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu, ale wieczorem docenią możliwość zalegnięcia w ogrodzie lub na pomoście z dobrym napojem i widokiem na zachód słońca. Powiemy to głośno: tu jest do Waszej dyspozycji kilkanaście rowerów GIANT, 6 żaglówek (w tym 4 regatowe), kajaki, SUPy, rower wodny i łódkę wiosłową. No i możecie z nich korzystać BEZ DOPŁATY! Lepiej wybierzcie cały urlop, jeśli chcecie posmakować choć części czekających tu na Was atrakcji. Wbijajcie adres w nawigację i do zobaczenia na miejscu! PS Tu jest nawet prywatna plaża!
'Mazurska Arkadia to piękne, bardzo zadbane miejsce, idealne dla rodzin z dziećmi. Kuchnia jest lepiej wyposażona niż w niejednym domu. Dla dzieci jest plac zabaw zaraz pod domem, blisko jest też jezioro z plażą, gdzie codziennie pływalismy na rowerach wodnych. Wszystkie sporty są już w cenie, nie płaci się za nie/sprzęty dodatkowo. Dzieciaki są zachwycone i chcą już wracać. Mi najbardziej podobaly sie cudowne krajobrazy, spacery, natura. Z niemal każdego wzniesienia widać conajmniej jedno, jezioro, lasy i łąki. Spotkaliśmy dużo żurawii, bocianów, kormoranów, saren. PRZEPIĘKNIE!!!'.

Oto dom gościnny, który rozumie aktywnych turystów jak należy: do dyspozycji Gości jest bezpłatnie 12 rowerów. A że warto z tego gratisu skorzystać, przekonacie się, gdy tylko spojrzycie na mapę i obfitość miejscowych szlaków dla dwukołowych zapaleńców. I nawet jeśli nie z tych, co to bez przejechania minimum 50 km dziennie nie wracają do domu, możecie po prostu zapakować do plecaka mniamniaszki z lokalnych produktów i po prostu jechać spokojnie tam, gdzie rozłożycie się z piknikiem. Brzmi sensownie? Wiemy, bo wypróbowaliśmy. Dodamy też, że w cenie macie pyszne śniadania, a do tego SUPy, kajaki i rowerki wodne.
'Piękne otoczenie oraz zakwaterowanie, w pokojach i na terenie całego siedliska czysto, cicho i spokojnie. Pyszne posiłki przygotowywane przez gospodynię. Na miejscu wiele różnych atrakcji i sposobów na spędzanie wolnego czasu. Polecamy i pozdrawiamy :)'.

Są takie miejsca, gdzie rower prowadzi się wolniej, bo szkoda odrywać wzrok od krajobrazów. Tu właśnie tak jest. Stara Szkoła stoi na końcu Mazur, przy Green Velo, między jeziorem, Puszczą Romincką i pustymi asfaltami, które wyglądają, jakby ktoś zostawił je tylko dla rowerzystów. Wraca się tu z czerwonymi policzkami, siada na schodach z herbatą, a potem już nic nie trzeba. Może tylko jutro znów gdzieś pojechać. Naszym zdaniem: nie wahajcie skorzystać się z bliskości jeziora oraz kajaków do dyspozycji Gości.
'Cudowne, sielskie miejsce na końcu świata. Stary dom z duszą, bardzo ładnie urządzony. Na miejscu wszystko co potrzeba. Piękna, spokojna okolica, gdzie można naprawdę zaznać spokoju i po prostu odpocząć. Bardzo blisko jezioro i ścieżki rowerowe. Właścicielka Pani Ania bardzo miła, sympatyczna i pomocna.'.

Spychowo to jeden z tych mazurskich adresów, które rowerzyści podają sobie półgłosem. Bo są tu drogi, na których częściej spotkacie bociana niż samochód, lasy pachnące nagrzanym igliwiem i jeziora pojawiające się nagle między drzewami. Dokładnie wtedy, kiedy przydałaby się przerwa. Można kręcić kilometry po Krutyńskim Szlaku Rowerowym albo zgubić plan i po prostu jechać przed siebie. A potem wrócić na leśny półwysep nad Jeziorem Zdróżno, usiąść na pomoście z kubkiem herbaty i dojść do wniosku, że chyba właśnie o takie Mazury chodziło.
'Piękne miejsce , wspaniali gospodarze - czuliśmy się w Jutrzence jak wsród najbliższych . To miejsce spełnia wszystkie warunki do odpoczynku w ciszy i w naturze. Posiłki bardzo smaczne i pięknie podane . Wspaniały dom - widać na każdym miejscu dbałość Gospodarzy o szczegóły. Będziemy chcieli tam wrócić. '.