
Na Slowhopie specjalizujemy się co prawda w urlopach, ale jest taki jeden temat związany z pracą, obok którego nie potrafimy przejść obojętnie: workation. Gdy tylko ktoś wspomni o pracokacjach, od razu sypiemy pomysłami jak z rękawa. Z zapałem tropimy miejsca, w których gospodarze oferują dwuosobowe pokoje i nielimitowany dostęp do kofeiny, a łącza internetowe śmigają bez zgrzytów. Szukasz pomysłu na firmowy wyjazd? A może chcesz namówić szefa, żeby odetchnąć wreszcie świeżym powietrzem? Ta lista jest dla Ciebie.

Czy możliwe jest takie połączenie pracy z wakacjami, żeby po powrocie wszyscy czuli się wypoczęci? Tutaj tak. W połowie drogi między Łodzią a Warszawą czeka designerskie miejsce, w którym znajdziecie wszystkie rozrywki, jakie Wam się zamarzą – poczynając od sauny i basenu, a na rozkładanym boisku do siatkówki kończąc. Do tego Twój szef na pewno doceni:
'Przepiękne i świetnie urządzone miejsce - mnóstwo przestrzeni gdzie można wspólnie spędzać czas (aż ciężko skorzystać ze wszystkich atrakcji), ale też bez problemu można znaleść dużo prywatności i miejsca do spokojnej pracy przy biurku. Wszyscy byliśmy zachwyceni pobytem - dodatkowo teren jest dobrze ogrodzony, więc nie baliśmy się, że nasz mops postanowi spróbować uciec ☺️ Dom znajduje się w super okolicy - piękne ścieżki spacerowe, na biegi i blisko też fajne trasy kajakowe. Gospodarze byli bardzo pomocni i szybko odpowiadali na wszystkie nasze prośby i zapytania'.

Tu trzeba koniecznie wykupić posiłki z lokalnych składników, bo rekomenduje je nawet przewodnik Michelin. Kuchnia jest slow, ale dodaje gościom energii, kreatywności i zadowolenia. Willę otaczają góry i stoki narciarskie Sudetów oraz Dolnego Śląska, a w godzinach pracy możma korzystać z:
'Wspaniałe miejsce i wspaniała atmosfera ogólnego luzu i czucia się jak „u siebie w domu”. Do tego niesamowite jedzenie pieszczące podniebienia zarówno tych starszych, jak i młodszych łasuchów. Wieczory i poranki w akompaniamencie ptasich śpiewów. Idealne miejsce na oddech, idealne miejsce na utratę zasięgu i bycie tylko tu i teraz'.

W tej szkole nie dzwonią dzwonki, a twarde ławki zastąpiły wygodne materace. Kto przyjeżdża tu pracować zdalnie, najpierw musi zjeść pyszne śniadanie. Prawdopodobnie od razu nabierze ochoty na warsztaty z pieczenia chleba, bo unoszący się tu zapach wodzi na pokuszenie. Oczywiście, najpierw należy wykonać obowiązki, ale w tej kwestii również można liczyć na wygody:
'Cudowny tydzień w Zielono Mi! Tutaj wszystko się zgadza od super życzliwych właścicieli, po otaczającą puszczę ramucko-niepiwodzką, gdzie znajdziecie piękne, leśne, wyludnione ścieżki leśne oraz mega czyste jezioro Pluszne. Oczywiście muszę podkreślić jak bardzo klimatyczne to miejsce, jest taras, zielona trawa do hasania, wspaniałe wnętrze, sauna i świeże, lokalne śniadania (jeden z lepszych chlebów ever, jajecznica z kurkami - mniam, lokalne ciasto brukowiec warnijski). W Zielono Mi znaleźliśmy przestrzeń dla powolnego odpoczynku, z herbatą i czytaniem książek ale również ścieżki rowerowe, których jest dookoła dostatek'.

Na szczęście nad wodę jest 5 minut spaceru z tarasu, więc można się przejść nawet w czasie przerwy na lunch. Na Mazurach Garbatych łatwo przepaść wśród łąk i jezior, i nie spotkać żywego ducha, spokój jest tu w pakiecie. Jednak nie samym odpoczynkiem workation stoją, więc prócz relaksu czekają również:
'Wspaniałe miejsce pod każdym względem! Malownicza okolica, bardzo rozległy prywatny teren więc dookoła cisza i nie ma tłumów, dostęp do pięknego i czystego jeziorka, widoki na polanę, gdzie rano przechadzają się czaple i bociany. Gospodarze bardzo uprzejmi, wkładają dużo serca w ugoszczenie każdego, pani Małgosia była bardzo pomocna na każdym kroku, a pan Marek poczęstował nalewką własnego wyrobu i opowiedział o okolicy. Na miejscu są kury, których jajka serwowane są na śniadanie, pasieka z której miód można zakupić. Jedzenie jest przepyszne i wegetariańskie, z lokalnych, świeżych produktów. Mnóstwo atrakcji dookoła, można pływać na supach na jeziorze, wypożyczyć rowery, pospacerować po okolicy lub poćwiczyć jogę, bo na miejscu są dwie duże sale i wszystkie potrzebne akcesoria'.

Niektórzy do pracy potrzebują natchnienia, a tego w Domu Artysty w Głuchołazach mają na pęczki. Wystarczy wyjść z Domu wprost do Parku Zdrojowego, do lasu, nad Zdrojnik, na szlaki Gór Opawskich, by poczuć przypływ weny. Trzeba tylko uzgodnić, o której kończy się wypoczynek a zaczyna czas pracy. Uwaga, nie ma tu bardzo dobrego internetu, ale za to jest przestrzeń do długich dyskusji oraz:
'Dom Artysty to miejsce, które absolutnie skradło nasze serca. Wybrany przez nas pokój był piękny, czysty i niezwykle przytulny. Zachwycał starannym harmonijnym wystrojem. Sam budynek jest wspaniały, a jego stylowo urządzone pokoje robią ogromne wrażenie. Byliśmy nim naprawdę zachwyceni. Okna wychodzące na zieleń, śpiew ptaków przez cały dzień, w szczególności o świcie. Polecam wykupić śniadanie, wyjątkowo smaczne, przygotowane z dbałością o jakość i podawane w przyjemnej, klimatycznej jadalni'.

Tu spędza się najlepsze kolonie albo zimowisko z kumplami z pracy. Cały dom jest na wyłączność, więc nic nie przeszkodzi w długich wymianach myśli i pracy projektowej, a po godzinach (albo przed) można przepaść w puszczy lub nad jeziorem. Zanim jednak zaczniesz szukać koszyka na grzyby albo organizować kajaki, przydadzą się na pewno:
'Kolonia to wyjątkowy dom z duszą, zapewniający prywatność, przestrzeń i spokój zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Skorzystaliśmy z pysznych, wegetariańskich śniadań, opartych o zdrowe, lokalne produkty. Świetnie wyposażona kuchnia pozwalała również na samodzielne przygotowywanie posiłków po godz. 11. W całym obiekcie jest mnóstwo miejsc by zaszyć się z książką czy uciąć swobodną drzemkę ;) Jest też bardzo czysto, w biblioteczce masa ciekawych książek. Klimatyczne palenisko z widokiem na konie. Bliskość natury sprawiła, że mój układ nerwowy zwolnił do minimum. Danka zapewniła nam mnóstwo polecajek i wskazówek, dzięki czemu zobaczyliśmy mnóstwo wspaniałych miejsc i mieliśmy same udane doświadczenia kulinarne w okolicy. :) Puszcza zapewnia niesamowite szlaki rowerowo-piesze, jezioro Pluszne to absolutnie najczystsza woda, w jakiej przyszło nam się kąpać'.

W Kosewie mają jedno z najczystszych jezior w Polsce (2 minuty spaceru!) i profesjonalną salę kinową w domu. Wygodnie popracuje i wypocznie tu 9 osób, ale zanim wybiorą film na wieczór albo nagrzeją saunę, przyjrzyjmy się warunkom wykonywania pracy:
'Jeden z najlepszych domów, w jakich byłem. Byliśmy pod wrażeniem zarówno przestrzeni i porządku, jak i dodatkowych atrakcji (sauny oraz sali kinowej). Dla większych grup jest to idealne miejsce - zarówno pod względem wielkości obiektu, jak i możliwości spędzania czasu wolnego. Super kontakt z właścicielką oraz duże zaangażowanie '.

Bliskość natury to nie wszystko, czasem trzeba też dobrze wygrzać kości, a tutaj sucha sauna jest w cenie. Z warszawskiego biura podróż trwa godzinę, a miejsca jest dość dla 14 zapracowanych osób. Rano nikt nie będzie stał w kolejce pod prysznic, bo łazienek jest aż pięć, a do tego jeszcze dwa aneksy kuchenne. Na cały zespół cyfrowych nomadów czekają też: