
Słyszeliście o teorii względności? Dwie godziny w korku na Roździeńskiego to wieczność, ale dwie godziny z Katowic w Beskid Żywiecki to zaledwie chwila, po której lądujecie w świecie, gdzie głównym źródłem stresu jest pytanie, czy te chmury nad babiogórskim grzbietem przypominają bardziej naleśnik, trasę na Troltunga, czy może tego smoka z Mulan. Mamy dla Was noclegi, które działają jak cyfrowy detoks (bez objawów odstawienia). Oto 10 domków na slow wakacje, które nie tylko warto zapisać na później, a nawet od razu podesłać linka ekipie i zaklepać błogostan na weekend.

Wstęp surowo wzbroniony. Komu? Wszelkim rozpraszaczom, co to dopominają się o natychmiastową uwagę. One zostają za progiem, a Wy wchodzicie do krainy błogiego życia w analogu. Gdy za oknem pasą się krowy, a do ogródka czasem zagląda jeleń, to jakoś łatwiej dojść do wniosku, że patrzenie w góry może być planem na cały dzień. Choć podobno jagodzianki na Hali Boraczej są tak pyszne, że nawet najbardziej zdeklarowani dekadenci porzucają dla nich hamaki i ruszają na szlak. Spróbujecie?
'Niesamowite widoki. Bliskość natury - sarenki pojawiają się na widoku. Bardzo dobrze wyposażony domek, z super widokiem i atmosferą.'.

Są miejsca, które wyglądają dobrze tylko na zdjęciach. I są takie, gdzie po 15 minutach zaczynacie sprawdzać, czy przypadkiem nie da się rzucić wszystkiego i zamieszkać choćby pod lasem. Tu właśnie tak jest. Goście przyjeżdżają po ciszę, jacuzzi z widokiem na świerki i poranki nad strumieniem, które skutecznie wyłączają tryb „muszę”. Tu nic nie musicie, za to wiele możecie. Zwłaszcza w zakresie relaksu, błogostanu i osiędbania.
'Miejsce niesamowite, krajobrazy, jakość wykończenia domku, klimat oraz to jak podchodzi Pan właściciel nieocenione. Bardzo polecam zarówno dla rodzin, par jak i samotnego wyjazdu na łono natury. Zdecydowanie polecam i zachęcam by się wybrać do Górskiego Siedliska.'.

Gdzieś na zboczu Praszywki - tam, gdzie Beskid Żywiecki bezwstydnie rozdaje kojące widoki, czas postanowił płynąć niespiesznie. I Wy też możecie wejść w taki tryb. Te noclegi powstały dla osób przemęczonych pivotami w Excelu, asapami i resztą tego korporacyjnego dziadostwa. Te dwa domki na zboczu górskim mają do zaoferowania także saunę do wygrzania gnatów (fińską lub infrared), palenisko z widokiem oraz rowery do bezpłatnego wypożyczenia latem, a zimą - sanki. Psiaki mile widziane, więc nie zapomnijcie spakować psich mniamniaszków i czegoś na kleszcze. I nie zwlekajcie. Gospodarze czekają.
'Cudowny weekend! Miejsce ma niesamowity klimat, wszystko dopracowane i bardzo zadbane. Gospodarze przemili, atmosfera totalnie sprzyja odpoczynkowi. Chętnie wrócimy!'.

To taka hybryda. Trochę Slowhop, trochę beskidzka legenda i trochę miejsce, z którego nie chce się wracać do domu. Po prostu. Przed Wami stara chata pośród leśnych łąk, sauna z panoramą na góry i balia pod gwiazdami. Czego chcieć więcej? Tylko paczki bliskich ludzi (to już po Waszej stronie) i dobrego jedzenia (to po stronie Gospodarzy, jeśli zagadacie do nich odpowiednio wcześniej). To idealny adres dla wyznawców dobrego jedzenia. Czy wspominaliśmy już, że ciacho dostajecie gratis na powitanie? A zatem przybywajcie czym prędzej się przywitać.
'Pierwszy raz w swoim życiu byłam w miejscu, do którego nie mam absolutnie żadnych uwag. Nawet jak poszukam w pamięci to nie ma się do czego przyczepić. Należy się 10 gwiazdek, a nie tylko 5 :) (...)'.

Może być tak, że Wasz plan „Idziemy tylko na weekend” skończy się przeglądaniem kalendarza i kombinowaniem, jak by tu zostać do środy. Chromcówka właśnie taka jest. Te dwa komfortowe domki usytuowane są wysoko nad doliną, między szlakami i lasem, więc rano zamiast klaksonów dostajecie mgłę nad Glinką i widok na Baranią Górę. Potem już klasyka Beskidu Żywieckiego: dobry napój na tarasie z widokiem, długie spacery, oscypki od sąsiadów. I wieczory, po których internetowy świat jakoś przestaje być aż tak potrzebny.
'To jedno z tych miejsc, w których od razu czuć, że ktoś wkłada w nie serce. Właścicielka była przemiła, bardzo pomocna i stworzyła naprawdę wyjątkową atmosferę. Domek i ogród są niesamowicie zadbane - wszystko dopracowane w najmniejszych detalach. W środku było idealnie czysto, a cały domek pachniał świeżością. Pościel wykrochmalona jak w najlepszym pensjonacie, nowe ścierki, porządek i ogromna dbałość o komfort gości. Widać, że to miejsce jest prowadzone z ogromną starannością, a nie „na szybko”. Bardzo doceniliśmy też dodatki - książki, mapy turystyczne i przewodnik z pomysłami na wycieczki. To świetna baza wypadowa o każdej porze roku. (...)'.

W mieście cisza jest podejrzana. W Zwardoniu jest czymś naturalnym - jak oddech. Tu, na zboczu Beskidu Żywieckiego, stoi przedwojenny dom dla 12 osób - trochę jakby ktoś go postawił po to, żeby sprawdzić, czy da się w ogóle zwolnić. A my oraz inni Goście mówimy z przekonaniem: da się. W środku znajdziecie wszystko, co potrzebne, żeby nie wychodzić przez dwa dni: kominek, duża i świetnie wyposażona kuchnia. Jest nawet wolnostojąca wanna, basen oraz taras z widokiem. Przybywajcie, póki są wolne terminy.
'Piękne miejsce, spokój, urokliwa chata, dużo przestrzeni wewnątrz, polecamy!'.

Tutaj przechodzicie w tryb samolotowy jeszcze przed wypakowaniem bagaży. Trzy drewniane chaty stojące na końcu wiejskiej drogi, pod lasem i z widokiem na Beskidy - czekają. Rano pod drzwi trafiają kosze śniadaniowe, wieczorem pachnie ogniskiem, a i z uroków sauny można skorzystać. Dzieci znikają wśród drewnianych zabawek albo na jednym z wypasionych warsztatów, a dorośli - w jacuzzi albo hamaku. Do wyboru: piękne wnętrza, masaże, cudne widoki. A nie, czekajcie - tu nie musicie wybierać.
'Cudownie miejsce i wspaniali gospodarze! Domki są bardzo komfortowe i urządzone ze smakiem, a otoczenie zachwyca - dużo przestrzeni, przepiękne widoki, super strefa SPA. Wszystko się zgadza, żeby odpocząć w stylu slow :)'.

Bywają miejsca, w których wieczorem nie zamyka się okien, bo szkoda byłoby przegapić koncert świerszczy, cichnących ptasich treli i żerujących po łąkach jeleni. Stara beskidzka chata w Soblówce stoi trochę na końcu świata, ale za to tuż przy szlaku. Tu możecie zorganizować ogniska do późna, w zimowe wieczory przesiedzieć przed kominkiem i zapatrzeć się w góry widoczne z okien. Każdy znajdzie coś dla siebie. Można iść na Rycerzową, można cały dzień bujać się w hamaku. Nikt nie ocenia. Nawet owce.
'Szukałam miejsca gdzie razem ze znajomymi moglibyśmy odpocząć od miasta i codziennych problemów. Śmiało mogę stwierdzić, że Jelonkowo to cudowna przestrzeń by posłuchać śpiewu ptaków, nacieszyć się widokiem gór oraz dużą powierzchnią własnej prywatnej przestrzeni. Piękny ogród z miejscem na ognisko oraz grilla, gdzie spędzaliśmy prawie każdy wieczór po górskich wycieczkach. (...) Z pewnością jak będę miała możliwość to tam wrócę a przy okazji każdemu kto się jeszcze waha gorąco polecam przyjechać i samemu się przekonać jak jest tam cudownie :)'.

Gdyby Toskania zgubiła się kiedyś w Beskidach, prawdopodobnie wyglądałaby właśnie tak. Oto trzy domki stojące tuż obok winnicy - na zboczu, które bardziej zachęca do siedzenia i refleksyjnego patrzenia przed siebie niż do sprawdzania powiadomień. Można zniknąć z kieliszkiem Pinot Noir w jacuzzi, ruszyć zimą na skitury albo po prostu obserwować, jak dzień powoli przesuwa się po rzędach winorośli. A potem dojść do wniosku, że przedłużenie pobytu wcale nie jest takim złym pomysłem.
'Fantastyczne miejsce i bardzo mili ludzie. Na miejscu istnieje bardzo przyjazna atmosfera, domek jest świetnie wyposażony a śniadania są przepyszne. :) Dodatkowo miejsce jest dobrze skomunikowane autobusem i koleją, można było bez problemu dotrzeć do pobliskich górek.'.

To miejsce działa prosto: rano stok (zimą) albo spacer, w dzień góry, wieczorem sauna (lub basen latem), ognisko w stodole i długie rozmowy przy stole.To jeden z tych idealnych domów, kiedy chce się zebrać ekipę i zniknąć w górach. Chata stoi 400 metrów od wyciągu ZwardońSKI, więc narty i snowboard właściwie zaczynają się już pod drzwiami. W środku są cztery osobne sypialnie dla 8 osób, a duży taras otwiera widok na góry i szlaki, które aż proszą się o wyjście. Dacie się namówić?
'(...) to absolutnie wyjątkowe miejsce. Domek jest prześliczny, zadbany w każdym detalu i od pierwszej chwili czuć w nim ciepłą, domową atmosferę. Na wyposażeniu jest dosłownie wszystko, czego potrzeba, żeby naprawdę odpocząć i niczym się nie martwić. Spędziliśmy tam ze znajomymi fantastyczny weekend – trochę na nartach , a trochę przy kominku. Gospodarze są fantastyczni, życzliwi i bardzo pomocni. (...)'.