
Beskid Śląski jest trochę jak ten znajomy, który mówi „Chodź tylko na chwilę”, a kończy się tym, że wracacie do domu dzień później i z silną ochotą na kupno działki pod Baranią Górą. Wystarczy wyjechać kawałek za Katowice, złapać pierwszy widok na zbocza i nagle okazuje się, że największym luksusem nie jest hotelowe SPA, tylko obszyta zielenią cisza i zasięg, który złapiecie dopiero przy oknie w łazience (jeśli sięgniecie ręką wystarczająco daleko).
Zebraliśmy 10 noclegów, które robią coś więcej niż tylko „zapewniają pobyt”. To te adresy, przez które przedłuża się weekend, odwołuje poniedziałkowe call’e i zaczyna mówić rzeczy w stylu: „A może by tak rzucić wszystko i zamieszkać w Szczyrku?”. Sami_e zobaczcie.

To jest ten typ miejsca, w którym śniadanie przypadkiem trwa półtorej godziny. Trochę przez racuchy, trochę przez widok za oknem, a trochę dlatego, że tu się tak dobrze siedzi, że jakoś nikt nigdzie się nie spieszy. Zwolakówka przyciąga rowerowych entuzjastów_ki, fanów_ki górskich spacerów i ludzi, którzy lubią kończyć dzień w saunie ukrytej w starej stodole. A potem jeszcze posiedzieć chwilę pod kocem i popatrzeć w rozgwieżdżone niebo nad świerkami.
'Wspaniałe miejsce. Cichutko, spokojnie. Bardzo fajna strefa do wspólnego spędzania czasu. Świetne śniadania. Wspaniały kontakt z właścicielem.'.

Stecówka ma w sobie coś z końca świata - i być może właśnie dlatego tak dobrze się tu wypoczywa. Te dwa góralskie domki stoją tuż przy czerwonym szlaku na Baranią Górę, więc poranna decyzja „Idziemy w góry?” podejmuje się właściwie sama. Po drodze schronisko na Przysłopie, wokół lasy, owce za płotem oraz widoki, przez które co chwilę wzdycha się ze wzruszeniem. A potem powrót do balii (każdy domek ma swoją) i już pełne przyzwolenie na chillerkę w dowolnym wydaniu.
'Wspaniałe miejsce. Świetnie zorganizowane i poznaliśmy gospodarzy. Wspaniali ludzie. Pewnie to nie jest nasz ostatni raz w tym miejscu. '.

Dwa kontenery, które kiedyś pływały po świecie, dziś stoją na zboczu w Istebnej i robią bardzo dobrą terapię zmęczonym głowom. Rano śniadanko na tarasie, wieczorem jacuzzi z widokiem na góry, a pomiędzy: szlaki, nabijanie kroków i konstatacja: „A gdyby tak nie wracać od razu?”. W środku jest minimalistycznie, ale tak sprytnie, że zmieściło się wszystko, co potrzebne do beskidzkiego nicnierobienia.
'Kolejny raz w Woodbox, znów udana zima z dziećmi 💪🏻 Super miejsce, okolica, bardzo responsywni gospodarze! Polecam!'.

Rodzinny wyjazd, po którym naprawdę odpoczywają też rodzice? W Górskiej Legendzie to całkiem realny scenariusz. Dzieci mają swoją Baśniową Krainę, warsztaty i plac zabaw, a dorośli mogą w końcu usiąść do śniadania bez jedzenia na trzy tury. Do tego stok 400 metrów od drzwi, las, szlaki i podgrzewany basen, który skutecznie komplikuje plan „Pora spać”. Za to jak umila czas!
'Fantastyczne miejsce dla rodzin z dziećmi, plus jedno z ładniejszych w Szczyrku. Wszystko nowe, zadbane, zrobione z myślą o dzieciach w każdym wieku, pyszne śniadania, nowoczesny basen. Chętnie wrócę przy okazji wypraw w Beskid Śląski.'.

Te domki wyglądają trochę jak ktoś wziął katalog skandynawskiego designu i postawił go na zboczu w Beskidach. Na dużych tarasach czekają balie z jacuzzi i widok na góry, obok zaczynają się trasy rowerowe i stoki Złotego Gronia, a w środku jest tyle miejsca, że spokojnie można przyjechać większą ekipą. Plus za kosze lokalnych produktów, dzięki którym śniadanie samo robi się „urlopowe”.
'Pobyt (...) w ostatni weekend był absolutnie fantastyczny! Domki są niezwykle przestronne, nowoczesne i w pełni wyposażone, dzięki czemu niczego nam nie brakowało. Największy hit to zdecydowanie balia na tarasie, tuż obok salonu. Dzięki temu, że jest podgrzewana drewnem, mogliśmy z niej korzystać nawet w chłodniejsze dni, ciesząc się przy tym pięknym widokiem i kojącą ciszą okolicy. Lokalizacja jest idealna – wokół panuje spokój, a jednocześnie blisko stąd do świetnych restauracji i malowniczych szlaków na górskie spacery. Na ogromną pochwałę zasługuje też sam właściciel – to bardzo sympatyczny i pomocny człowiek, z którym kontakt był błyskawiczny i bezproblemowy. Z czystym sumieniem polecam to miejsce każdemu, kto szuka relaksu na najwyższym poziomie.'.

Są domy, o których od początku wiadomo, że będą centrum wyjazdu. Skiturowa Chata jest właśnie takim miejscem. Duże przeszklenia wychodzą prosto na Skrzyczne, przez działkę płynie potok, a dwa tarasy szybko stają się miejscem spotkań całej ekipy. W środku spokojnie zmieszczą się 2-3 rodziny, a do kolejki na Skrzyczne można dojść pieszo szybciej niż znaleźć miejsce parkingowe w centrum Szczyrku. Tu dostajecie promesę na święty spokój i wcale się nie zdziwimy, jeśli napiszecie potem w opiniach, że było Wam tak dobrze, że nie chciało Wam się za bardzo zwiedzać okolicy.
'Niesamowicie klimatyczne miejsce ! Świetny dom na wyjazd w większej grupie przyjaciół, dający swobodę i przestrzeń każdemu, jednocześnie będąc bardzo przytulnym. Salon z kuchnią i wyjściem na taras to świetne miejsce na wspólne wieczory 😊 Z dolnych sypialni można wyjść bezpośrednio na zewnątrz to na duży plus dla rodzin z dziećmi. Widok jest obłędny, polecamy szczególnie kąpiel w górnej łazience z widokiem 👍 Chętnie wrócimy 😊 '.

A oto Szczyrk dla aktywnych, ale w wersji premium. Ten duży chalet schowany nad potokiem Malinów to miejsce, w którym po całym dniu na rowerze, stoku albo górskim szlaku wskakujecie prosto do sauny albo balii na tarasie. W środku jest 5 sypialni, 6 łazienek i ogrom wspólnej przestrzeni, więc bez problemu zmieści się tu większa rodzina albo ekipa znajomych. A widok na beskidzkie szczyty robi swoje o każdej porze roku.

Stara karpacka chata z lat 30. zamiast kolejnego bezdusznego apartamentowca? No pewnie. Tutaj uratowano kawał beskidzkiej historii i przerobiono go na miejsce, do którego chce się wracać po całym dniu na szlaku (albo na rowerze). Możecie wynająć jeden z apartamentów albo cały dom dla większej grupy. Jest narciarnia w dawnej bacówce, rowerownia i śniadaniowe koszyki pod drzwi. A Skrzyczne (z wyciągami i ścieżkami rowerowymi) - praktycznie na wyciągnięcie nogi.
'Daj spokój to miejsce wyjątkowe, dom jest po prostu przepiękny i pełen prawdziwego klimatu gór. Z przyjemnością podziwia się tak stylowo urządzone wnętrza :) Czuliśmy się tu bardzo wygodnie i komfortowo. Dwa domy dalej znajduje się sklep, tuż obok wspaniała cukiernia, wszędzie jest blisko. (...)'.

W Istebnej łatwo złapać beskidzki rytm: rano szlak, po południu obiad w Babcinej Kuchni, a wieczorem: sauna albo balia pod gołym niebem. Ta agroturystyka działa w czynnym gospodarstwie rolnym i ma wszystko, czego trzeba na rodzinny wyjazd w góry: przytulne pokoje, ogrom zieleni dookoła i dwa place zabaw dla dzieciaków. A jeśli lubicie regionalne klimaty, leśne drogi i miejsca pełne pięknych, regionalnych dodatków - będzie Wam tu po prostu dobrze.
'Wspaniali gospodarze, klimatyczny dom z duszą, piękne widoki, zaduszne miejsce, smaczne jedzenie, czyściutko. Polecamy! '.

Uwaga! Przekraczając próg tego miejsca, od razu grozi Wam przejście na tryb „urlop”. I w tym siedliskowym domu pod Baranią Górą nie wymaga to szczególnego wysiłku. Przed Wami dwa drewniane domki na wysokości 850 m n.p.m., ze śniegiem zimą, zielonymi łąkami latem oraz widokami, od których żal odwracać wzrok. W środku jest wszystko, co potrzebne do wspólnego wyjazdu – kominek, duży salon, strefa zabawy i relaksu, a na zewnątrz sauna, jacuzzi i górka, która zimą zamienia się w prywatny tor saneczkowy. Zabierzcie dzieciaki - będzie im tu wybornie.
'Wszystko było super! udało nam się wybornie odpocząć, dziękujemy bardzo! Domek jest piękny, jaccuzi i sauna świetnie się sprawdziły jako terapia dla kontuzjowanego Męża. Cisza, gwiazdy, piękny widok - polecamy! '.