Kiedy postanowiliśmy przygotować slowhopowy przewodnik po okolicach Poznania, zastanawialiśmy się, jaki dokładnie obszar powinien obejmować. Szybko stało się jasne, że nie może w nim zabraknąć Pojezierza Lubuskiego z jego przepastnymi lasami, licznymi jeziorami, malowniczym ujściem Warty do Odry i klimatycznymi, rodzinnymi winnicami – bo jest kwintesencją tego, co tak bardzo kochacie: leniwego bytowania z dala od wszechzgiełku.

Uprawę winorośli na tych terenach zapoczątkowali mnisi już w połowie XII wieku. Dzisiaj na Ziemi Lubuskiej znajduje się ponad 50 winnic. Zajmują łącznie 170 hektarów, co sprawia, że ten region, wraz ze stolicą w Zielonej Górze jest największym zagłębiem winiarskim w Polsce.
Wybierzcie się na rowerową wycieczkę Lubuskim Szlakiem Wina i Miodu i spróbujcie tutejszego wyśmienitego Regenta, Saint Laurenta czy Pinot Noir. Pamiętajcie, żeby wcześniej zadzwonić i umówić się na zwiedzanie lub degustację.
Gospodarze winnicy Pod Lubuskim Słońcem urządzą Wam piknik. Będziecie leżeć w ciszy pośród winorośli, pić wino i zajadać się lokalnymi serami. Na miłośników luksusu czeka winnica Pałacu Wiechlice. Jest tam także ekskluzywna restauracja z kuchnią polską w najlepszym wydaniu. Zdeklarowani fani enoturystyki powinni natomiast przyjechać w Lubuskie jesienią na winobranie i radosne biesiady, które proponują właściciele Winnicy Łukasz.
A jeśli marzy się Wam, żeby zamieszkać w prawdziwej winnicy i każdego dnia obserwować spokojny rytm życia jej mieszkańców, to wstąpcie do Marleny i Pawła, do Winnicy Stara Szkoła w Karczewku.

Pojezierze Lubuskie słynie z najpiękniejszych szlaków kajakarskich w Polsce. Na niespieszną, jednodniową wycieczkę dla każdego proponujemy Wam spływ Paklicą, który fantastycznie łączy naturę z historią.
Najpierw płyniecie wolno przez łąki. Później czeka Was trochę zakrętów w okolicach wysadzonego bunkru należącego do słynnego Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Na jeziorze Paklicko Wielkie obowiązkowo zatrzymajcie się na kąpiel przy którejś z dzikich plaż, a na koniec dajcie się oczarować wieżom cysterskiego opactwa Gościkowo-Paradyż, które wyłania się nieoczekiwanie w głuszy. Po wiosłowaniu odpocznijcie w przyklasztornych ogrodach.

Birdwatching jest ponoć jedną z ulubionych rozrywek Pokolenia Z, zmęczonego konsumpcją, mediami społecznościowymi i inwazją AI. Co powiecie na taki dzień: na kilka godzin zaszyć się w wieży nad rozlewiskiem i wpatrywać w klucze gęsi? Obserwować bielika, jak krąży w poszukiwaniu ofiary, i usłyszeć klangor tysiąca żurawi? Nie patrzeć w telefon. Nic nie mówić. Donikąd się nie spieszyć, z niczym nie zmagać, tylko poddać całkowicie tym podniebnym spektaklom? Postarajcie się o paszport Rzeczpospolitej Ptasiej i spieszcie się do Parku Narodowego „Ujście Warty” zanim stanie się tak popularny, jak Krupówki.

Park Mużakowski – to fantazja ekstrawaganckiego księcia Hermanna von Pückler-Muskau, który wyobraził sobie największy w tej części Europy park angielski, w którym drzewa i krzewy będą się mienić wieloma barwami o każdej porze roku. Dla tej idei książę zbankrutował, ale jego marzenie ostatecznie się spełniło i dziś możemy je podziwiać.
Przez środek parku przepływa Nysa, która dzieli go na część niemiecką i polską. Obie najlepiej zwiedzać na rowerze, bo ten przepiękny ogród-marzenie rozciąga się aż na 728 hektarach! Na idealnie przystrzyżonych trawnikach można rozłożyć koc i zrobić piknik z widokiem na baśniowy zamek. Bad Muskau, urokliwe miasteczko po niemieckiej stronie, jest także warte odwiedzenia.

W położonym malowniczo pomiędzy dwoma jeziorami Łagowie odbywa się najstarszy w Polsce festiwal filmów fabularnych – Lubuskie Lato Filmowe. Nie uświadczycie tu czerwonych dywanów, blichtru i błysku fleszy, za to będziecie mogli obejrzeć ciekawe i ambitne filmy z Europy Środkowo-Wschodniej, których nie zobaczycie w streamingu.
Na początku każdych wakacji czekają tu na Was amfiteatr, zapach lasu, międzynarodowe towarzystwo i pasjonujące dyskusje z twórcami o tym, co w życiu naprawdę ważne. Sam Łagów jest przeuroczym miasteczkiem, do którego uwielbiał przyjeżdżać Czesław Niemen. Miejscowi zalecają w przerwie między filmami wpaść do Cafe Stolarnia na szarlotkę z duszonych jabłek prosto z sadu i herbatę z malwy.

Kalina i Artur Kubiak są gospodarzami art-Młyna w Wystoku – miejsca wyróżnionego przez National Geographic na liście 12 najlepszych agroturystyk w Polsce w 2025 roku. Ich młyn stoi na skraju lasu, nad rzeką Ilanką, którą widać i słychać niemal z każdego okna. Najbliżsi sąsiedzi? Sarny, bobry, jelenie i oczywiście ptaki. Dolina Ilanki to rezerwat przyrody i obszar Natura 2000. W domu znajdziecie gobeliny i obrazy Kaliny, absolwentki pracowni profesor Magdaleny Abakanowicz na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu.
Gospodarze polecają w Lubuskiem miejsca, do których sami chętnie wracają. Pierwsze to Kostrzyńskie Pompeje, czyli ruiny Starego Miasta i twierdzy Kostrzyn. W ciągu kilku dni — pod koniec II Wojny Światowej — miasto i twierdza zostały kompletnie zniszczone. Ich historię można dziś dosłownie odczytywać z ziemi: z fragmentów torów tramwajowych, resztek glazury w ruinach renesansowego zamku czy samotnego drewnianego krzyża stojącego w miejscu dawnego kościoła. Nowe miasto rozwinęło się obok, w rejonie położonym u ujścia rzeki Warty – Kostrzyn nad Odrą leży nad Wartą, nie nad Odrą!
Drugim polecanym miejscem jest muzeum Zagroda Młyńska w Bogdańcu – odrestaurowany zabytkowy młyn z murem pruskim, działającym kołem młyńskim, odtworzonym mieszkaniem młynarza z przełomu XIX i XX wieku oraz starym sadem z dawnymi pasiekami i piecem chlebowym.
Trzeci typ – ekskluzywny – to Pałac Mierzęcin z Grape SPA, winnicą, parkiem i zabudowaniami gospodarczymi, którymi Kalina i Artur inspirowali się, budując swoją werandę.
– W naszym miejscu ciągle coś poprawiamy albo budujemy, żeby było jeszcze piękniejsze – śmieje się Kalina. – Stanowczo za mało jeździmy po okolicy. Często to nasi goście opowiadają nam swoje historie i razem z nimi odkrywamy Pojezierze Lubuskie na nowo.
Jeśli marzy się Wam uprawianie własnego kawałka ziemi i nie wiecie, od czego zacząć, to Kalina poleca Wam Anielskie Ogrody! To nowatorskie gospodarstwo ekologiczne prowadzone przez Kamilę i Bogdana Kasperskich. W sezonie wakacyjnym zadzwońcie wcześniej i umówcie się, a gospodarze oprowadzą Was po tym magicznym miejscu. Opowiedzą, jak wyhodować zdrowe jedzenie, pokażą grządki wyniesione i sferyczne kopuły uprawowe oraz sprytne rozwiązania ułatwiające życie ogrodnikom. Przy herbacie ze świeżych ziół i domowym cieście zaplanujecie razem nowy, lepszy świat, który możemy po sobie zostawić.

